Ułatwienia dostępu

Offcanvas Section

W środę 21 października w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach zostały wręczone medale „Benemerenti in Opere Evangelizationis”. Są one przyznawane przez Komisję Episkopatu Polski ds. Misji osobom i instytucjom zaangażowanym na rzecz misji i pomocy misjonarzom. W gronie 34 nagrodzonych jest ks. Jan Piontek, kapłan diecezji opolskiej, który od 1980 roku pracuje na misjach w Togo.

Ksiądz Jan w ramach pracy diecezjalnej Caritas zajmuje się programem dostarczania wody pitnej dla mieszkańców wsi. Średnio kopie się tam 15 studni rocznie. Ponadto kieruje programem pomocy rodzinom na wsi, polegającym na budowaniu budżetu rodzinnego poprzez udzielanie kredytów na początku sezonu uprawnego oraz na szkoleniu w zakresie techniki upraw.

Ksiądz Piontek otrzymał nagrodę w kategorii „Za zasługi w misyjnym dziele Kościoła”. W jego imieniu medal i dyplom odebrali: ks. Grzegorz Sonnek (dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w diecezji opolskiej), Monika Jamer (świecka misjonarka Kościoła opolskiego w Republice Środkowoafrykańskiej) oraz ks. Romuald Mozou (ksiądz pochodzący z Togo, a posługujący w diecezji opolskiej).

Nagroda „Benemerenti in Opere Evangelizationis” została ustanowiona w 2017 roku jako wyraz wdzięczności i uznania dla tych, którzy wspierają misje duchowo, materialnie, medialnie lub poprzez osobiste zaangażowanie.

ks. Paweł Chyla

„Podjęta dziś uroczyście decyzja o pozostaniu w Stanie Wdów do końca życia i pielęgnowania cnoty czystości nie ma nic wspólnego z egoizmem i pragnieniem spokojnego przeżywania starości, ale z gotowością bycia ołtarzem dla Boga i uczynienia życia darem dla innych, z myślą już nie tylko o własnym, ale także o innych zbawieniu” – powiedział bp Waldemar Musioł podczas obrzędu wprowadzenia do Stanu Wdów pani Sylwii Szarek z Kotulina.

Uroczystość odbyła się 21 października w Kościele pw. św. Michała Archanioła w Kotulinie. W homilii bp Musioł podkreślił, że obrzęd błogosławieństwa wdowy przypomina „o cudownej historii miłości Boga do człowieka, dla wyrażenia której Bóg na przestrzeni wieków – od Starego Przymierza aż do czasów nam współczesnych – wybiera, spogląda łaskawym okiem i powołuje ludzi”.

Biskup przypomniał, że już w czasach pierwszych chrześcijan sława świętych biblijnych wdów oraz nauczanie św. Pawła zaowocowały symbolicznym spisem wdów i przekonaniem, że to „stan szczególnego poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi, przez które wdowa była w Kościele swoistym ołtarzem Boga”. Z kolei „Sobór Watykański II - jak przypomniał hierarcha – powołując się na nauczanie Ojców Kościoła, ostatecznie potwierdza, że wdowieństwo jest narzędziem Bożej miłości wobec człowieka i świata”.

Nawiązał do wypowiedzianego przez panią Sylwię słowa „Jestem”, które wyraziło gotowość wstąpienia do Stanu Wdów. „Nie jest wypowiadane na początku życia, kiedy wszystko wydaje się jeszcze otwarte i nieznane. Jest wypowiadane przez kobietę, która ma już za sobą wiele lat życia małżeńskiego i rodzinnego, wiele radości i cierpienia, zwłaszcza tego, które wiązało się z pożegnaniem mężów. Jest wypowiadane przez kobietę, która wie, czym jest miłość, czym jest odpowiedzialność za drugiego człowieka i czym jest ból rozstania” – mówił. Podkreślił przy tym, że jesień życia jest dobrym czasem, by „ciągle nasłuchiwać Bożego zaproszenia, kolejnego Bożego rozkazu w wielkiej kampanii zbawienia człowieka i świata, nawet jeśli wydaje się, że oznacza ono wielką zmianę kursu”.

W tym kontekście wskazał na przykład dwóch kobiet, które przypomniane zostały w usłyszanej Liturgii Słowa: wdowę z Sarepty Sydońskiej oraz prorokinię Annę. Pierwsza udzieliła schronienia prorokowi Eliaszowi, a druga – otrzymała misję opowiadania o Mesjaszu, a po latach łaskę rozpoznania Go w dziecku przyniesionym przez rodziców do świątyni jerozolimskiej.

„Prorokini Anna niech Ci będzie wzorem modlitewnego trwania przed Panem w jego świątyni i nie tylko. Otrzymasz za chwilę Księgę Liturgii Godzin, która podnosi na wyższy poziom Twoją codzienną modlitwę. Będzie już ona nie tylko Twoją osobistą modlitwą, ale modlitwą w imieniu całej wspólnot i w intencjach wspólnoty, a tych, jak wiesz, wspólnocie Kościoła nigdy nie zabraknie. Ta sama prorokini Anna niech Ci będzie przykładem zwiastowania innym Jezusa, otwierania serc dla Niego” – bp Musioł zwrócił się do pani Sylwii.

„Z postawy wdowy z Sarepty Sydońskiej sczytaj natomiast najpierw zdolność do zaufania Bożej woli i poddania się Bożej Opatrzności, zwłaszcza w tym co po ludzku trudne i odbierające nadzieję” – dodał. Wskazał również na jej gościnność, zachęcając do hojności miłosierdzia wobec ludzi ubogich. A przywołując słowa św. Franciszka Salezego o wdowach, życzył pani Sylwii, by była wonnym fiołkiem zasadzonym w ogrodzie Kościoła, „kwiatem, który ten ogród nie tylko ozdobi i uszlachetni, ale sprawi jego większe owocowanie na ziemi i w niebie”.

Eucharystię wraz z bp. Musiołem koncelebrowali ks. Lucjan Gembczyk – proboszcz parafii w Kotulinie oraz ks. Tadeusz Muc – opiekun duchowy wdów pobłogosławionych w Kościele opolskim.

Anna Kwaśnicka

„Wielki testament życia bł. Jerzego Popiełuszki jest aktualny na dzisiejsze czasy dla wszystkich grup zawodowych i społecznych, dla każdego chrześcijanina: być niezłomnym świadkiem Ewangelii miłości i obrońcą ludzkiej godności oraz żyć w prawdziwej wolności i zło dobrem zwyciężać” – powiedział bp Andrzej Czaja podczas Mszy św., która w katedrze opolskiej została odprawiona w poniedziałek 19 października.

Diecezjalna Pielgrzymka Pracowników Służby Zdrowia odbyła się z okazji przypadającego 18 października wspomnienia liturgicznego św. Łukasza, patrona lekarzy. Zebranym w katedrze towarzyszyli w znaku relikwii: bł. Hanna Chrzanowska – patronka pielęgniarek oraz bł. ks. Jerzy Popiełuszko – patron dnia.

W homilii, sięgając do Liturgii Słowa, biskup opolski nauczał, że jesteśmy Bożym stworzeniem i Bożą własnością, że nowe życie Bóg dał nam w Jezusie Chrystusie, i że stworzył nas do dobrych czynów, a nie do gromadzenia dóbr. Dla podkreślenia wagi tej prawdy, kilkukrotnie przywołał słowa św. Pawła z Listu do Efezjan: „Jesteśmy Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili.”

„Same bogactwo, posiadanie, majętność nie są przeszkodą do zbawienia, do bycia błogosławionym, szczęśliwym. Ważny jest sposób odniesienia do tego, co posiadamy. Na to zwraca nam dziś uwagę Pan Jezus: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości»” – powiedział bp Czaja. Podkreślił przy tym, że egoizm, egocentryzm czy myślenie tylko o sobie – co przecież wiąże się z postawą gromadzenia dóbr tylko dla siebie – jest przeszkodą do zbawienia.

Hierarchia przypomniał, że dopiero wtedy, gdy czynimy dobro, dzieląc się tym, co od Boga mamy, możemy powiedzieć, że jesteśmy na drodze zbawienia. A wracając do słów św. Pawła, że jesteśmy stworzeni do dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, podpowiadał, jak wiele możliwości ku temu jest w środowisku szpitalnym. „Dlatego dobrze jest rozumieć posługiwanie w ochronie zdrowia jako służbę, diakonię. Trochę dziwi mnie to, że dzisiaj rezygnuje się ze sformułowania «służba zdrowia». To naprawdę jest wielka służba człowiekowi w potrzebie” - powiedział bp Andrzej Czaja.

Pracownikom ochrony zdrowia, ale też obecnym w katedrze opolskiej przedstawicielom NSZZ „Solidarność” z regionu Śląska Opolskiego oraz wszystkim ludziom Kościoła wskazał na przykład bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Przywołując treść „Modlitwy dnia” (czyli Kolekty), sformułował trzy wskazówki, które ten wyniesiony do chwały ołtarzy kapłan nam daje.

Po pierwsze, jest on niezłomnym świadkiem Ewangelii miłości. „Drogie pielęgniarki, drogie położne, drodzy lekarze, wszyscy posługujący i pracujący w systemie ochrony zdrowia w naszym kraju, trochę przechodziłem w ostatnich latach przez szpitale i myślę, że można powiedzieć, że istotą posługi w szpitalu jest diakonia miłości” – podkreślił. Nawiązując do adhortacji apostolskiej Dilexi te, napisanej przez papieża Franciszka, a dokończonej przez papieża Leona XIV, przypomniał, że ubogim jest zarówno ten, który jest biedny materialnie, jak i ten, który jest biedny duchowo, zatem również każdy człowiek chory.

„Dla nas, chrześcijan to są siostry i bracia. Musimy pamiętać o tym, że nie chodzi tylko o samą dobroczynność, bo w ubogich objawia się Bóg. I myślę, że tak trzeba patrzeć na chorego, który jest poczekalni, w poradni, w łóżku szpitalnym czy w hospicjum. W tych chorych jest Jezus w potrzebie. On mówi: «Coście uczynili jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili»” – zapewnił biskup opolski.

Po drugie, bł. ks. Popiełuszko jest obrońcą ludzkiej godności. „Nie wolno instrumentalnie traktować człowieka. On jest własnością Boga. Trzeba uszanować życie, które Bóg daje konkretnemu człowiekowi” – mówił.

Po trzecie, błogosławiony patron dnia żył w prawdziwej wolności. „Prawdziwa wolność ma miejsce tam, gdzie człowiek żyje w posłuszeństwie Bożemu prawu. Bowiem prawo Boże strzeże naszej wolności” – przypomniał. Nawiązując do słów Leona XIV z encykliki Magnifica humanista, o tym, że dzisiaj nieraz człowiek ulega ułudzie, że sam sobie stworzy drogę do nieba, przestrzegał, że zdobycze technologiczne nie przezwyciężą kruchości i słabości ludzkiej natury. „W warunkach szpitalnych, w ochronie zdrowia technologia jest ważna, ale ważniejsze jest ludzkie serce. Ponad wszystko są dobre słowo, ciepłe wejrzenie. Jak tego brakuje, to można zamrozić chłodem podejścia do pacjenta” – przestrzegał.

U końca Mszy św. biskup opolski złożył życzenia wszystkim pracownikom ochrony zdrowia z okazji ich święta. Życzył im zdrowia, Bożej opieki i doświadczania Bożej pomocy w codzienności, a także wiele ludzkiej wdzięczności i zrozumienia ze strony pacjentów i ich rodzin. „Życzę wam, byście umiały i umieli czytać w człowieku, który do was przychodzi, obecnego w nim i przychodzącego do was Jezusa i żeby On zawsze był waszą radością” – podkreślił bp Czaja.

Anna Kwaśnicka

„Naszej modlitwie towarzyszy wyraźne, bo poparte nauczaniem Kościoła, a konkretnie Międzynarodowej Komisji Teologicznej, pełne nadziei przekonanie, że dusze zmarłych dzieci są w ręku Boga i dostępują zbawienia nie tylko na mocy chrztu z wody, ale także mocą chrztu pragnienia” – powiedział bp Waldemar Musioł podczas Mszy św. z okazji diecezjalnych obchodów Dnia Dziecka Utraconego, które 15 października odbyły się w Sanktuarium Matki Bożej w Raciborzu.

Modlitwą otoczone zostały dzieci zmarłe w czasie ciąży lub zaraz po urodzeniu, a także ich rodzice i bliscy. Bp Musioł przypomniał, że w tej modlitwie zebranym towarzyszy zarówno Matka Boża czczona w raciborskim sanktuarium, jak i wspominana 15 października św. Teresa od Jezusa.

Następnie, nawiązując do słów Pana Jezusa z odczytanej Ewangelii, podkreślił, że „utrata dziecka, bez względu na jej przyczynę, to ciężar, który trudno unieść samemu, trudno nawet unieść go razem z najbliższymi, dlatego warto go położyć przed Jezusem z nadzieją na Jego Boskie pokrzepienie”. Przywołał przy tym wizję św. Siostry Faustyny, która w „Dzienniczku” zapisała skierowane do niej słowa Pana Jezusa: „Dziś sprowadź Mi dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci, i zanurz je w miłosierdziu moim. Dusze te są najwięcej podobne do serca mojego, one krzepiły Mnie w gorzkiej konania męce; widziałem je jako ziemskich aniołów, które będą czuwać u moich ołtarzy, na nie zlewam całymi strumieniami łaski”.

„To przekonanie – mówił biskup – sprawia, że nasza modlitwa nie jest wołaniem rozpaczy, ale modlitwą zawierzenia i prawdziwej nadziei na ponowne spotkanie dziecka z rodzicami w Domu naszego Ojca.”

W dalszym rozważaniu hierarcha poruszył trzy kwestie: szacunku dla życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, prawa rodziców do pamięci i żałoby, a także powinności wspólnoty ludzi wierzących wobec tych, którzy stracili dziecko i przeżywają żałobę.

Skupiając się na pierwszej z powyższych kwestii, przypomniał, że godność, którą każdy człowiek otrzymał od Boga, nie podlega żadnemu stanowionemu prawu, żadnej subiektywnej decyzji jakiejkolwiek władzy, ani nie zaczyna się w jakimś ustalonym czasie rozwoju w łonie matki, ale „jest godnością od zawsze i na zawsze nadaną decyzją Boga przed założeniem świata”.

„W tej optyce, miarą i wartością ludzkiego życia nie jest liczba przeżytych na tym świecie dni, zgromadzonych osiągnięć czy wspólnych z innymi wspomnień. Człowiek nie musi zdążyć czegoś osiągnąć, żeby jego życie miało wartość. Potwierdzają to, choć boleśnie, uczucia rodziców, którzy dziecko stracili. Dziecko to ma często swoje imię, swoje miejsce w rodzinie, wyobrażoną przyszłość i ogromną część ich serca” – zaznaczył bp Musioł, podkreślając, że można za dzieckiem tęsknić, mimo że nie zdążyło się wziąć je w ramiona, a ból rodziców, którzy utracili swojego potomka, przynagla ludzi wierzących do tego, by odważniej wyrażać „tak” dla życia.

Ze słowami nadziei, że śmierć nie ma ostatniego słowa, biskup zwrócił się do rodziców, którzy utracili dziecko. Zachęcał ich do zaufania Jezusowi, który za nas umarł i zmartwychwstał, a także zapewnił, że mają prawo do żałoby i wspominania swojego dziecka, do płaczu w rocznicę jego urodzin i śmierci. „Droga Mamo! Drogi Tato! Nie musisz dziś udawać silnej czy silnego, nie musisz mierzyć swojej wiary tym, jak szybko zdołasz do Boga przyjść. Nic nie musisz. W Nim jednak zawsze możesz znaleźć ukojenie dla duszy” – mówił.

Przechodząc do wątku o powinnościach wspólnoty wierzących, zachęcał do dojrzałego okazywania solidarności tym, którzy cierpią po śmierci dziecka. Przestrzegał przed słowami, które pociechy nie niosą, a mogą być jak sól sypana na rany: „Widocznie tak miało być”, „Bóg tak chciał”, „Jeszcze będziecie mieć dzieci”. Przypomniał przy tym, że chrześcijańskie pocieszenie nie polega na znalezieniu wyjaśnienia każdej tragedii, ale na zapewnieniu, że jesteśmy z osobą przeżywającą ból. „Niech za tą deklaracją idą konkretne czyny: modlitwa, obecność, przytulenie, uronienie łzy, jako odpowiedź na przynaglenie św. Pawła z Listu do Rzymian: «Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach! (…) Nie uważajcie sami siebie za mądrych!»” – podpowiadał bp Musioł.

Po Eucharystii biskup dokonał poświęcenia bezimiennego grobu dziecka utraconego na Cmentarzu Jeruzalem w Raciborzu. „Ufam, że to miejsce będzie niemym wołaniem o szacunek dla życia ludzkiego. Ufam, że będzie miejscem solidarności i współodczuwania z rodzicami, którzy tęsknią za ponownym spotkaniem ze swoim dzieckiem” – powiedział bp Musioł.

Anna Kwaśnicka

fot. Karina Grytz-Jurkowska / Gość Niedzielny

W niedzielę 11 października ulicami Opola przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny, w tym roku przeżywany pod hasłem „Czas obronić małżeństwo. Czas ochronić życie” przeszedł ulicami Opola. W marszu wziął udział bp Waldemar Musioł.

Na rozpoczęcie wydarzenia na Placu św. Sebastiana bp Musioł nawiązał do Niedzieli Papieskiej i nauczania św. Jana Pawła II. Przypomniał encyklikę „Evangelium vitae” oraz papieskie nauczanie o świętości i nienaruszalności ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci. „To św. Janowi Pawłowi II zawdzięczamy przypomnienie, że rodzina jest podstawową drogą Kościoła, siłą człowieka i siłą narodu” – podkreślił.

Biskup zaznaczył, że uczestnicy marszu nie wychodzą na ulice przeciwko osobom o innych poglądach. „Nie maszerujmy przeciwko komukolwiek, bez względu na to, jaki światopogląd wyznaje. Wędrujmy radośnie, deklarując swoje przekonanie, że życie jest święte, rodzina jest sposobem przeżywania życia jako daru dla innych, a dobro młodego pokolenia jest dla nas szczególnie ważne” – mówił. Zachęcał jednocześnie, aby uczestnicy wydarzenia dawali świadectwo jako „uczniowie-misjonarze”, którzy uczą się od Chrystusa miłości i są gotowi publicznie wyrażać przywiązanie do chrześcijańskich wartości.

Szczególną uwagę bp Musioł zwrócił na odpowiedzialność dorosłych za młode pokolenie. „Ofiarujmy młodym jeszcze więcej czasu, jeszcze więcej miłości jako rodzice, wychowawcy i dziadkowie, bo gdzie, jak nie przy was, mają uczyć się życia i miłości” – apelował. Jak zaznaczył, troska ta wymaga wysiłku, ale jest to „walka nie przeciwko komukolwiek, ale walka o”.

Do tej myśli hierarcha powrócił także na zakończenie marszu na Placu Wolności. „Jeśli trzeba dzisiaj bronić małżeństwa i rodziny, to jest to bardziej walka o, a nie walka przeciw” – podkreślił. Zachęcał, aby orężem tej walki były wiara i osobiste świadectwo.  Biskup wskazał także na modlitwę jako drugi, obok świadectwa, sposób troski o życie i rodzinę. „Obok świadectwa niech będzie modlitwa. Niech nam w tej walce o świętość, a nie przeciwko komuś, każdego dnia towarzyszy” – podsumował. Wydarzenie zakończyła wspólna modlitwa „Ojcze nasz”.

Monika Chrzanowska

fot. Anna Kwaśnicka / Gość Niedzielny

Zgodnie z art. 8 ust. 1 Dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydanym przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r. (dalej: Dekret) informuję, że:

  1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Opolska z siedzibą przy ul. Książąt Opolskich 19 w Opolu, reprezentowana przez Biskupa Diecezjalnego Andrzeja Czaję;
  2. Kontakt do Inspektora ochrony danych w Diecezji Opolskiej to: tel. 77 454 38 37, e-mail: [email protected];
  3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu zapewnienia bezpieczeństwa usług, celu informacyjnym oraz pomiarów statystycznych;
  4. Przetwarzanie danych jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności, gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem;
  5. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Opolska oraz Redaktor Strony.
  6. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane do publicznej kościelnej osoby prawnej mającej siedzibę poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
  7. Pani/Pana dane osobowe z uwagi na nasz uzasadniony interes będziemy przetwarzać do czasu ewentualnego zgłoszenia przez Pana/Panią skutecznego sprzeciwu;
  8. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania zgodnie z Dekretem;
  9. Ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Kościelnego Inspektora Ochrony Danych (adres: Skwer kard. Stefana Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa, e-mail: [email protected]), gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy Dekretu;
    10. Przetwarzanie odbywa się w sposób zautomatyzowany, ale dane nie będą profilowane.