Fundacja Hineni rozpoczęła nowy projekt ewangelizacyjny skierowany do dzieci. „Przystanek niedziela” to cykl filmowych katechez, które mają pomagać najmłodszym w przygotowaniu do przeżywania niedzielnej liturgii oraz w poznawaniu Ewangelii. Pierwszy odcinek został opublikowany w pierwszą sobotę września na kanale YouTube Hineni Dzieci. Ta inicjatywa otrzymała patronat honorowy biskupa opolskiego Andrzeja Czai.
Nowe materiały pojawiają się w każdą sobotę o godz. 18.00. Każdy odcinek rozpoczyna się i kończy wspólną modlitwą, a jego centralną część stanowią odczytanie Ewangelii przeznaczonej na daną niedzielę oraz jej rozważanie. Katechezy prowadzą ks. Tomasz Szczeciński, ks. Eugeniusz Ploch, ks. Mateusz Wieczorek, ks. Tomasz Kornek oraz s. Hanna Hrycyszyn.
Twórcy programu przygotowali również ilustrowane ciekawostki, które w przystępny sposób przybliżają dzieciom zagadnienia związane z wiarą i liturgią. Najmłodsi mogą dowiedzieć się m.in. więcej o elementach stroju biskupa czy znaczeniu poszczególnych znaków obecnych podczas celebracji liturgicznych.
„Przystanek niedziela” jest pierwszą częścią propozycji przygotowywanej przez Fundację Hineni dla najmłodszych. Wkrótce na kanale pojawi się także „Boży gramofon” – cykl piosenek przeznaczonych do wspólnego śpiewania przez dzieci, ich rodziny i przyjaciół. Utwory, dzięki łatwym do zapamiętania melodiom i tekstom wyświetlanym na ekranie, będą przybliżały historie biblijne, postacie świętych oraz chrześcijańskie wartości. Kolejną przygotowywaną propozycją jest cykl „Święty na start”, w którym historie życia świętych będą przedstawiane w formie ilustrowanych opowieści dostosowanych do młodego odbiorcy.
Twórcy projektu chcą również zaprosić dzieci do aktywnego udziału w przygotowywanych materiałach, jednocześnie dbając o ochronę ich wizerunku. W filmach nie będą publikowane prawdziwe wizerunki najmłodszych uczestników. Na podstawie zdjęcia przesłanego przez rodzica lub opiekuna przygotowywany będzie indywidualny avatar przedstawiający dziecko w programie. Uczestnik będzie mógł posługiwać się własnym głosem, natomiast jego twarz zostanie zastąpiona przygotowaną ilustracją.
Materiały w ramach projektu można oglądać na kanale YouTube Hineni Dzieci.
Monika Chrzanowska
„Nie można spotkać Chrystusa i nie ukazywać Go innym. Nie zatrzymujcie więc Chrystusa dla siebie! Przekazujcie innym radość waszej wiary! Świat potrzebuje świadectwa waszej wiary, z pewnością potrzebują Boga uczniowie w szkole” – mówił bp Rudolf Pierskała podczas Mszy św. sprawowanej w piątek 25 września z okazji Dnia Katechety i Nauczyciela w kościele seminaryjno-akademickim pw. św. Jadwigi Śląskiej w Opolu.
Nawiązując do pytania Jezusa skierowanego do uczniów: „A wy za kogo Mnie uważacie?”, podkreślił, że wiara nie może ograniczać się jedynie do wiedzy o Chrystusie. „Wiara daje nie tylko informacje na temat Chrystusa, ale zakłada osobistą więź z Nim, przylgnięcie całej osoby, z jej inteligencją, wolą i uczuciami, do objawienia się Boga „– mówił.
Jak zaznaczył, wiara i naśladowanie Chrystusa są ze sobą nierozerwalnie związane, dlatego relacja z Jezusem powinna stale się pogłębiać. Wyznanie „wierzę” domaga się również potwierdzenia w codziennym życiu. „Za tą odpowiedzią musi pójść nasza postawa, nasze życie” – podkreślił.
Hierarcha zachęcał zebranych katechetów do troski o osobistą więź z Chrystusem i zakorzenienie we wspólnocie Kościoła. „Kochajcie Kościół, który zrodził was do wiary, który wam dopomógł w lepszym poznaniu Chrystusa i pozwolił odkryć piękno Jego miłości” – apelował. Wskazał przy tym na Eucharystię, sakrament pojednania, modlitwę, słowo Boże oraz zaangażowanie w życie parafii i wspólnot.
Na zakończenie bp Pierskała wskazał, że Chrystus może być dla człowieka Nauczycielem, wzorem życia, Panem obecnym w sakramentach, Pocieszycielem i fundamentem chrześcijańskiej wizji człowieka i świata. „On jest przede wszystkim naszym Zbawicielem, który umarł za nasze grzechy i dla nas zmartwychwstał, abyśmy życie mieli” – nadmienił.
Monika Chrzanowska
fot. Piotr Dobrowolski
Z myślą o odnowie Kościoła i rozkrzewianiu wiary
Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia!
W dzisiejszym drugim czytaniu z Listu do Filipian wybrzmiały słowa Apostoła Pawła: „Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich. To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie” (2,4-5). To bardzo ważny nakaz, wynikający z Chrystusowego przykazania miłości wzajemnej, którego realizacja ma podstawowe znaczenie dla duchowego rozwoju chrześcijanina i jego zbawienia.
Na temat tego rozwoju i koniecznej formacji mówiłem już w swoich listach pasterskich na początek Roku Kościelnego i na Wielki Post. Podkreślałem w nich, że to Pan Bóg kształtuje nas i rozwija, dokonuje naszego uświęcenia. Nasze współdziałanie z Nim jest jednak konieczne i przynosi dobre owoce, im więcej w nas uległości i poddania się woli Bożej, ufności i zawierzenia Bogu. Naszym zadaniem jest żyć słowem Bożym, Jego miłością i bliskością, gdy przychodzi w drugim człowieku. Nasz wzrost i duchowy rozwój dokonuje się bowiem w relacji z Bogiem, ale też w budowaniu relacji z bliźnimi. Spodobało się bowiem Bogu „uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, z wyłączeniem wszelkich wzajemnych powiązań, lecz ustanowić ich jako lud” (Lumen gentium 9). Dlatego Kościół to wspólnota ludu Bożego, wspólne nasze podążanie (gr. syn-odos) za zwycięskim Chrystusem do Domu Ojca. Nie możemy więc myśleć tylko o sobie i własnym zbawieniu. Bóg oczekuje od nas troski o tych, którzy idą z nami i chce, byśmy z nimi budowali Kościół. Oczekuje też, że nie będzie nam obojętny los innych ludzi i że będziemy budzili wiarę w ich sercach. W drodze do nieba potrzeba więc nie tylko troski o własne uświęcenie, lecz także zaangażowania w życie Kościoła i krzewienie wiary w świecie.
Poniżej, w perspektywie dwóch znaczących rocznic – 200-lecia „Żywego Różańca” i 100-lecia obchodu Niedzieli Misyjnej – chcę pokazać, jak w prosty sposób można być uczniem-misjonarzem i budowniczym Kościoła bez wyjazdu na misje i bez wielkiej aktywności. Przypomnę postać bł. Pauliny Jaricot [czyt. Żariko] i odniosę się do orędzia fatimskiego.
1. Dzieło „Żywego Różańca”
Bł. Paulina Jaricot (1799-1862), świecka kobieta o głębokiej wrażliwości religijnej, społecznej i misyjnej, trafnie rozpoznała duchowe potrzeby swojej epoki – czasów po rewolucji francuskiej, gdy we Francji z premedytacją niszczono wiarę, zamykano świątynie i odciągano ludzi od Boga. Przyszła na świat w zamożnej rodzinie i dorastała w atmosferze wiary. We wczesnej młodości uległa jednak ułudzie świata i zaczęła oddalać się od Boga. Przełom nastąpił w Niedzielę Palmową 1816 roku. Słuchając kazania o pustce życia bez Boga, doświadczyła głębokiego poruszenia serca i nawróciła się. Wybrała Chrystusa jako jedynego Oblubieńca, złożyła ślub czystości i odtąd żyła w świecie całkowicie dla Boga.
W żarliwej relacji z Jezusem obecnym w Eucharystii zrodziło się w niej – jak sama zapisała w swoich notatkach duchowych – „nienasycone pragnienie poznania Boga i ogromna potrzeba, by kochać”. Niesiona modlitwą i troską o innych, szukała sposobu, aby włączyć jak najwięcej ludzi w dzieło misyjne i odnowę Kościoła. Była przekonana, że jeśli każdy zrobi coś małego, razem możemy zrobić coś wielkiego. I rzeczywiście tak się stało. Z jej inicjatywy powstały dwa dzieła służące rozkrzewianiu wiary. W 1819 roku założyła Związek Lyoński, którego celem było zbieranie funduszy na misje Kościoła katolickiego. Formuła była bardzo prosta. Paulina zorganizowała 10-osobowe grupy, które wspierały misje modlitwą i ofiarą. Już w 1822 roku inicjatywa zyskała papieskie poparcie i została przeniesiona do Rzymu. Od czasu pontyfikatu Piusa XI jest oficjalnym organem Stolicy Apostolskiej i funkcjonuje dziś pod nazwą Papieskie Dzieła Misyjne w ponad 150 krajach.
W 1826 roku Paulina Jaricot zainicjowała Żywy Różaniec. Gdy w jej sercu zrodziło się przekonanie, że Bóg pragnie i może zbawić świat przez modlitwę prostych ludzi, zjednoczonych w jednym sercu i w jednej intencji, zapragnęła „uczynić różaniec modlitwą wszystkich”. Miała jednak świadomość, że nie każdy jest zdolny do długiej modlitwy – niektórzy nie mają na nią czasu, inni siły, ale każdy może odmówić jedną dziesiątkę. I tak znalazła rozwiązanie: zamiast wymagać odmawiania całego różańca, zaproponowała, aby połączyć ludzi w piętnastoosobowe grupy, w których każdy odmówi tylko jedną dziesiątkę dziennie, rozważając przydzieloną mu tajemnicę z życia Jezusa i Maryi. Rozwój dzieła był niesamowity. W krótkim czasie we Francji do Żywego Różańca należało już ponad dwa miliony osób.
U podstaw rozwoju tego dzieła leży prostota jego formuły. Jedna dziesiątka różańca to zaledwie kilka minut w ciągu doby. Może ją odmówić matka karmiąca dziecko, student w przerwie między wykładami, osoba obłożnie chora, dziecko i każdy w drodze do pracy czy szkoły. Nie wymaga to szczególnych warunków ani specjalnego przygotowania. Wystarczy proste i wierne serce, aby dokonywały się wielkie rzeczy. W trwaniu na modlitwie wielu wiernych Kościół znajduje moc ku odnowie i realizacji zbawczej misji, a każdy członek Żywego Różańca – poprzez codzienne odmawianie jednej dziesiątki i rozważanie tajemnicy różańcowej – przyczynia się do własnego uświęcenia, krzewienia wiary w świecie oraz rozwoju i odnowy Kościoła.
Dlatego bardzo dziękuję wszystkim, którzy w naszej diecezji należą do Żywego Różańca. Proszę Was, abyście rozwijali to dzieło w swoich parafiach i wspólnie z duszpasterzami podjęli trud ożywienia poszczególnych Róż oraz uporządkowania ich funkcjonowania. Mówiłem o tym kapłanom podczas konferencji rejonowych i temat ten zostanie poruszony również na Górze św. Anny, w sobotę 17 października br., podczas X Diecezjalnej Pielgrzymki Żywego Różańca, na którą już dziś serdecznie wszystkich zapraszam. Trzeba zadbać o to, by każda róża składała się z 20 członków, miała swojego patrona i regularnie dokonywała comiesięcznej zmiany tajemnic różańcowych. Pamiętajmy także o ożywianiu zwyczajów związanych z pogrzebem członków Żywego Różańca oraz o rozwijaniu ich stałej formacji.
W aktualnej sytuacji, gdy tak bardzo potrzeba odnowy Kościoła i nowego rozkrzewiania wiary w społeczeństwie, parafiach i rodzinach, niech każdy z nas – w duchu odpowiedzialności za Kościół i zbawienie świata – zapyta Boga w swoim sercu: Co mogę uczynić? Szukając odpowiedzi, warto uwzględnić intuicję bł. Pauliny, że podejmując nawet małe kroki, możemy dokonywać wielkich rzeczy, jeśli będziemy działać razem w jedności. W takie działanie doskonale wpisuje się przystąpienie do Żywego Różańca oraz zakładanie nowych róż różańcowych, zwłaszcza z intencją modlitwy za dzieci i o wiarę w sercach młodego pokolenia. Bardzo wszystkich do tego zachęcam.
Nie możemy zlekceważyć lekcji płynącej z historii oraz zapewnienia Jezusa, że jest obecny tam, gdzie dwaj albo trzej jednoczą się na modlitwie. Właśnie dlatego wspólna modlitwa ma w sobie ogromny potencjał Bożej mocy. Dotyczy to tym bardziej modlitwy różańcowej, która – jak mówił św. Jan Paweł II – jest kontemplacją, czyli rozważaniem wraz z Maryją tajemnic z życia Jezusa.
Niech przeto różaniec jak najczęściej będzie w naszych dłoniach. Teraz, w październiku, zadbajmy o to, by każdego dnia przynajmniej jeden z domowników uczestniczył w kościele w nabożeństwie różańcowym. Przychodźmy razem z dziećmi i módlmy się o pokój na świecie, odnowę Kościoła, skuteczny przekaz wiary w rodzinach, a także o nowe powołania i ducha misyjnego zaangażowania.
2. Realizacja Dzieła Fatimskiego
W orędziu na 100. Światowy Dzień Misyjny papież Leon XIV wzywa nas do tego, byśmy byli jedno w Chrystusie i zjednoczeni w misji – tak aby świat uwierzył. Brak jedności między nami uderza bowiem w wiarygodność i skuteczność realizowanej misji.
Mając to na względzie, chcę się odnieść do realizacji orędzia fatimskiego w naszej diecezji, by to dzieło nieco uporządkować i rozwinąć. Chodzi bowiem o realizację misji, którą Bóg nam zlecił przez Maryję. Objawiając się dzieciom w Fatimie, wzywała Ona do codziennego odmawiania modlitwy różańcowej i podejmowania dzieł pokutnych. W objawieniu lipcowym mówiła do dzieci: „Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Aby je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli uczyni się to, co wam powiem, wielu zostanie przed piekłem uratowanych i nastanie pokój na świecie”.
W ten sposób Pan Bóg zaprasza nas do zaangażowania się w dzieło ratowania rodzaju ludzkiego, a misja ta jest ciągle aktualna. Benedykt XVI stwierdza: „Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona. […] Trwa cierpienie Kościoła i trwa zagrożenie człowieka, a tym samym nie ustaje szukanie odpowiedzi; dlatego wciąż aktualna pozostaje wskazówka, którą dała nam Maryja”.
10 grudnia 1925 roku w Pontevedra Maryja ukazała się wraz z Dzieciątkiem Jezus siostrze Łucji i wskazała elementy nabożeństwa, które jest pocieszeniem dla Jej Serca i ratunkiem dla grzeszników. Aby je odprawić, należy przez pięć kolejnych pierwszych sobót miesiąca – wzbudzając intencję wynagradzającą Niepokalanemu Sercu Maryi – przystąpić do spowiedzi św., przyjąć Komunię św., odmówić jedną część Różańca św. i odprawić 15-minutową medytację, rozmyślając o jednej lub kilku tajemnicach różańcowych. Wypełniając te wskazania, przyczyniamy się do ocalenia ludzkich dusz, a Maryja zapewnia, że będzie z nami w godzinie śmierci.
Zatem myśląc o realizacji orędzia fatimskiego, nie możemy poprzestawać jedynie na uczestnictwie w nabożeństwach fatimskich. Spełniają one ważną rolę w naszych parafiach: zapoznają z treścią objawień, rozwijają pobożność maryjną, a odmawiany wtedy Różaniec pomaga nam dźwigać ciężary życia. Dobrze więc, że są organizowane w tak wielu parafiach – dbajmy o ich kultywowanie. Jednak wolę Bożą przekazaną nam przez Maryję realizujemy w pełni dopiero wtedy, gdy wynagradzamy Jej Niepokalanemu Sercu uczestnicząc w nabożeństwie pierwszych sobót miesiąca i wiernie wypełniając wskazane przez Nią zadania.
Dlatego zachęcam i zapraszam wszystkich do podjęcia tego dzieła. Można je połączyć z wynagradzaniem Najświętszemu Sercu Jezusowemu w pierwsze piątki miesiąca, co ma miejsce w wielu parafiach. Ważne, aby „Dzieło Fatimskie”, służące ratowaniu grzesznych dusz, realizować zgodnie z dyspozycją Maryi. Będzie nas w tym wspierać nowo powołane do życia Diecezjalne Biuro Fatimskie, którego dane kontaktowe znajdziemy na stronie diecezji opolskiej. Nie odkładajmy w czasie przystąpienia do tego dzieła i wspierajmy duszpasterzy w jego organizacji. Podejmując coś z pozoru małego, będziemy dokonywać wielkich rzeczy. Naprawdę niewiele trzeba, by mieć swój udział w Bożym działaniu.
Rozwój obu inicjatyw modlitewnych w naszej diecezji – Żywego Różańca i Dzieła Fatimskiego – zawierzam opiece Matki Bożej Różańcowej. To Jej powierzajmy wspomniane intencje i wspólnie z Nią rozważajmy tajemnice z życia Jezusa, by pod Jej matczynym okiem rozwijać w sobie tożsamość ucznia-misjonarza.
Niech Was stale wspiera błogosławieństwo Trójjedynego Boga: Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
Wasz biskup
† Andrzej Czaja
Opole, 23 września 2026 r.
_____________________________________________________
List należy odczytać w XXVI Niedzielę Zwykłą, 27 września 2026 r.
Z dniem 1 października 2026 biskup opolski Andrzej Czaja powołuje do istnienia Diecezjalne Biuro Fatimskie. Na dyrektora Diecezjalnego Biura Fatimskiego została mianowana s. Dolores Zok SSpS. Diecezjalne Biuro Fatimskie jest ośrodkiem koordynacji, formacji i inicjowania działań duszpasterskich związanych z orędziem i duchowością fatimską.
Do zadań Biura Fatimskiego należy w szczególności:
- koordynowanie duszpasterstwa fatimskiego w Diecezji Opolskiej oraz wspieranie parafii, wspólnot i innych środowisk kościelnych podejmujących inicjatywy związane z orędziem fatimskim;
- pogłębianie i upowszechnianie orędzia fatimskiego, odczytywanego zgodnie z nauczaniem Kościoła, ze szczególnym uwzględnieniem wezwania do nawrócenia, pokuty, modlitwy i wynagrodzenia;
- troska o rozwój i właściwe przeżywanie nabożeństw fatimskich, w szczególności nabożeństw pierwszych sobót miesiąca oraz dni fatimskich;
- przygotowywanie oraz udostępnianie materiałów duszpasterskich, formacyjnych liturgicznych służących duszpasterzom oraz wiernym w pogłębianiu duchowości fatimskiej;
- organizowanie i wspieranie spotkań formacyjnych, rekolekcji, konferencji, pielgrzymek i innych inicjatyw diecezjalnych związanych z orędziem fatimskim;
- formowanie i wspieranie osób zaangażowanych w apostolstwo fatimskie, w szczególności duszpasterzy, animatorów i świeckich odpowiedzialnych za rozwój tej formy pobożności w parafiach;
- podejmowanie współpracy z krajowymi i zagranicznymi sanktuariami, ośrodkami i środowiskami zajmującymi się duszpasterstwem oraz duchowością fatimską, a także wymiana doświadczeń i materiałów służących realizacji zadań Biura;
- gromadzenie i opracowywanie dokumentacji oraz materiałów dotyczących orędzia, duchowości i kultu fatimskiego, a także dokumentowanie rozwoju duszpasterstwa fatimskiego w Diecezji Opolskiej;
- inspirowanie i koordynowanie innych przedsięwzięć służących pogłębianiu maryjnego wymiaru życia chrześcijańskiego w duchu orędzia fatimskiego;
- wykonywanie innych zadań z zakresu duszpasterstwa fatimskiego powierzonych przez Biskupa Opolskiego.
Diecezjalne Biuro Fatimskie współpracuje z właściwymi strukturami Kurii Diecezji Opolskiej, duszpasterzami parafialnymi oraz innymi instytucjami i wspólnotami kościelnymi w zakresie realizacji swoich zadań.
Na czele Diecezjalnego Biura Fatimskiego stoi Dyrektor, mianowany przez Biskupa Opolskiego. Kieruje on działalnością Biura i odpowiada za realizację powierzonych mu zadań, w szczególności za koordynowanie duszpasterstwa fatimskiego w Diecezji Opolskiej, podejmowanie działań formacyjnych i duszpasterskich służących pogłębianiu orędzia fatimskiego oraz współpracę z parafiami, wspólnotami i innymi środowiskami kościelnymi zaangażowanymi w rozwój tej formy duszpasterstwa. W wykonywaniu powierzonych zadań Dyrektor współpracuje przede wszystkim z Wydziałem Duszpasterskim Kurii Diecezji Opolskiej oraz z duszpasterzami i osobami odpowiedzialnymi za wspólnoty podejmujące działalność związaną z duchowością fatimską
„Biskup Jop głosił Słowo Boże konsekwentnie w Sandomierzu, Krakowie, Opolu, głosił je także w wielu innych miejscach. Przemawiał w pierwszej kolejności przez osobiste świadectwo, nie moralizował, nie był teoretykiem – żył Ewangelią.” – mówił w czwartek 24 września biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz podczas Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem bp Pawła Stobrawy w katedrze opolskiej w 50. rocznicę śmierci bp. Franciszka Jopa.
Podczas Mszy św. byli także obecni biskup opolski Andrzej Czaja, biskupi pomocniczy diecezji opolskiej oraz bp Grzegorz Olszowski, biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej.
Nawiązując do biblijnego wezwania do głoszenia prawdy, bp Nitkiewicz przywołał postać św. Jana Chrzciciela, który pozostał wierny swojej prorockiej misji mimo konsekwencji. Jak zaznaczył, podobną wiernością odznaczał się pierwszy biskup opolski. „Przemawiał w pierwszej kolejności przez osobiste świadectwo. Nie moralizował, nie był teoretykiem. Żył Ewangelią” – podkreślił. „Użyczał zarazem Bogu swojego serca, intelektu i ust, posługując się różnymi formami przekazu – od homilii, przez wykłady i instrukcje” – nadmienił.
Biskup sandomierski zwrócił uwagę, że posługa bp. Jopa spotykała się zarówno z wdzięcznością i uznaniem, jak i z niezrozumieniem, niechęcią czy fałszywymi oskarżeniami. Mimo to nie uchylał się od odpowiedzialności. „Nie uciekał od problemów, przyjmował posłusznie wolę Bożą, nie przerzucał problemów na innych, choć były to przecież czasy wojny i czerwonego terroru. Nie znalazł się taki, który by go zastraszył albo przekupił” – mówił.
Bp Nitkiewicz wskazał również na cechy osobowości bp. Franciszka Jopa. „Kiedy zachodziła potrzeba, potrafił być dyplomatą, pozostając z natury prostolinijnym. Serce miał czułe, szlachetne, pobożne” – zaznaczył. Jak dodał, w jego życiu obecne było także doświadczenie cierpienia, przeżywanego w łączności z Chrystusem. „On nosił w sobie cierpienie Chrystusa, związane także z różnymi sytuacjami i atakami, których doświadczał, ale to była miłość Chrystusa umierającego na krzyżu” – mówił.
Z perspektywy pięćdziesięciu lat od śmierci bp. Jopa jego postawa – jak podkreślił Biskup Sandomierski – pozostaje czytelnym i aktualnym świadectwem. „To, co dobre w człowieku, nie ulega przeterminowaniu. Ta niezmienność jest w pewnym sensie przedsmakiem wieczności” – zaznaczył.
Na zakończenie homilii podkreślił, że przykład bp. Jopa pozostaje wezwaniem do wierności Chrystusowi także dzisiaj. „Jeśli ktoś chce dochować wierności Chrystusowi, musi stale walczyć o własną duszę i duszę innych i powinien liczyć się z cierpieniem” – zaznaczył. „Trzeba jednocześnie umniejszać się, aby nie przesłaniać sobą Jezusa. Trzeba wskazywać na Niego, na Baranka Bożego, który gładzi grzechy, w żadnym wypadku na własne ego. Taka też jest rola Kościoła i o taki Kościół powinniśmy zabiegać, zaczynając od samych siebie” – zakończył bp Krzysztof Nitkiewicz.
Na zakończenie Mszy św. bp Andrzej Czaja podkreślił, że 50. rocznica śmierci pierwszego biskupa opolskiego stała się okazją do odnowienia pamięci o jego osobie, dziękczynienia za jego życie i posługę oraz modlitwy. „Ta 50. rocznica śmierci drogiego bp. Franciszka skłoniła nas do tego, by obudzić pamięć o nim, dziękować Bogu za niego i wielkie dzieła, których przez niego dokonał, złożyć Najświętszą Ofiarę i zanieść modlitwę do Boga” – mówił.
Hierarcha podziękował wszystkim zaangażowanym w przygotowanie rocznicowych obchodów, uczestnikom konferencji naukowej i liturgii, a szczególne słowa wdzięczności skierował do rodziny bp. Jopa. „Jesteście mocnymi świadkami rodzinnej pamięci o śp. biskupie Franciszku. Macie w rodzinie kogoś, o kim trzeba przekazywać z pokolenia na pokolenie dobrą wieść ku zbudowaniu” – podkreślił.
Zwrócił uwagę, że pamięć, wdzięczność i modlitwa są dziś szczególnie potrzebne. „To dziś bardzo deficytowe postawy. W rzeczywistości dzisiejszego świata z pamięcią o wielkich dziełach Boga i wielkich ludziach, którym wiele zawdzięczamy, bywa różnie” – mówił. Jak dodał, pamięć o przeszłości powinna prowadzić także ku przyszłości i umacniać w wytrwałym trwaniu przy Bogu.
Biskup Opolski zachęcił osoby, które osobiście znały bp. Franciszka Jopa, aby utrwaliły swoje wspomnienia. „Dołóżcie też swoje wspomnienia, bo już za chwilę nie będzie tych, którzy zdążyli go poznać. Zatroszczmy się o tę pamięć” – apelował. Zaprosił również wiernych do nawiedzania krypty katedry i modlitwy za zmarłych. „Zejdźmy tam także z dziećmi, w duchu pamięci o zmarłych. Mówmy o tym, jak wiele w życiu zawdzięczaliśmy, bo pamięć dobra, któregośmy doświadczyli, zawsze buduje” – podkreślił. Jak zaznaczył, pielęgnowanie pamięci nie powinno ograniczać się jedynie do wspominania przeszłości, ale służyć także duchowemu umocnieniu współczesności. „Dziś potrzebujemy wzajemnego zbudowania w drodze do Ojca”– zakończył.
Po liturgii biskupi udali się do krypty katedry opolskiej na modlitwę przy grobie bp. Franciszka Jopa.
Uroczystości związane z obchodami 50. rocznicy śmierci pierwszego biskupa opolskiego Franciszka Jopa rozpoczęły się w Muzeum Diecezjalnym w Opolu od konferencji naukowej. Uczestników konferencji powitał bp Andrzej Czaja, który zachęcił zebranych do czerpania wzoru z niezachwianej ufności bp. Jopa w Bożą Opatrzność oraz z jego głębokiego oddania wspólnocie kapłańskiej. Pierwszym prelegentem był bp Jan Kopiec, który przybliżył posługę bp. Franciszka Jopa w kontekście historycznym.
W dalszej części konferencji naukowej referaty wygłosili bp Waldemar Musioł, który przybliżył pasterską działalność pierwszego biskupa opolskiego, oraz ks. dr hab. Erwin Mateja, profesor UO, który podjął temat liturgicznego dziedzictwa bp. Franciszka Jopa. Następnie ks. Wojciech Lippa, dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Opolu, zaprezentował wystawę poświęconą życiu i posłudze bp. Franciszka Jopa.
Monika Chrzanowska