Ułatwienia dostępu

Offcanvas Section

28.02.2026 Kaga-Bandoro

„Co tam w szkolnej ławie piszczy?…”

          Aż trudno mi uwierzyć, że minęło już pół roku od kiedy przyleciałam na moją nową misję w Kaga-Bandoro, w Republice Środkowoafrykańskiej. Z ogromną wdzięcznością wspominam życzliwe przyjęcie w Diecezji Opolskiej, zainteresowanie tematyką misji, Wasze otwarte serca oraz troskę o braci, z którymi dzielą Was tysiące kilometrów ale łączy coś bezcennego- wiara.

          Pierwsze miesiące mijały nam (bo posługuję tu wspólnie z Moniką Jamer) na poznawaniu ludzi, miejsc, tutejszego sposobu prowadzenia misji. Gdy potrafiłyśmy przywitać się po imieniu, chociażby z najbliższymi współpracownikami misji, sprzedawcami z lokalnych sklepików, czy parafianami, którzy przychodzą na codzienną Mszę świętą zaczęłyśmy czuć się jak u siebie i Kaga-Bandoro stało się naszym domem.

          Pierwsze kroki na nowej misji stawiam posługując w szeroko rozumianej dziedzinie edukacji. Po sąsiedzku z Katedrą pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus znajdują się dwie katolickie szkoły, Szkoła Podstawowa św. Klary i Liceum Ogólnokształcące św. Łucji, a na drugim końcu miasta, przy kościele pw. Bożego Narodzenia działa Szkoła Podstawowa im. św. Dominika Savio.

Ta ostatnia składa się z czterech budynków. Jeden z nich to salka parafialna, która dzięki uprzejmości Proboszcza ks. Jean Alain stała się przedszkolem dla dwóch najmłodszych grup. Kolejne dwa budynki to niewielkie sale, w których gnieżdżą się uczniowie wszystkich sześciu klas szkoły podstawowej (w Republice Środkowoafrykańskiej obowiązuje Francuski system edukacji). Przy tutejszych temperaturach, które w godzinach południowych sięgają 37/ 39 stopni Celsjusza, siedząc po trzy, cztery osoby w ławce, naprawdę ciężko skupić się na przekazywanych przez nauczyciela treściach. Jest jeszcze ostatni budynek, najnowszy lecz niestety w budżecie który był przeznaczony na budowę, zabrakło środków na wykończenie i tak od kilku lat stał nieużywany. Dzięki zbiórce uruchomionej na portalu „Siepomaga.pl”, założonej przez Fundację Dzieci Afryki, udało się zrobić wylewkę w trzech pięknych salach lekcyjnych i pomieszczeniu biurowym, zrobiliśmy też podjazd, gdyby ktoś miał trudności z poruszaniem się. Wiem, że wielu z Was wsparło tę zbiórkę, serdecznie dziękuję w imieniu uczniów, rodziców, nauczycieli i swoim, cieszę się, że możemy na Was liczyć.

          Pewnej soboty, zostałam zaproszona do Liceum Państwowego, aby spotkać się z młodzieżą i porozmawiać o ważnych sprawach. Było samo południe a frekwencja dopisała tak, że brakowało ławek i młodzież siedziała na podłodze. Nauczyciele też byli zainteresowani tym co chcę przekazać i dyskretnie przechadzali się po werandzie uważnie słuchając. Znam historię tego regionu, wiem że wielu z tych młodych ludzi doświadczyło straty, kogoś bliskiego, domów, majątków, pól, tego wszystkiego na co całymi rodzinami pracowali, ponosili wyrzeczenia więc nie można było rozmawiać z nimi o czymś błahym. Opowiedziałam im afrykańską bajkę o ojcu i trzech synach, z których każdy wybrał inne bogactwo. Jedynie bogactwo najmłodszego syna przetrwało, wojnę, suszę i długą wędrówkę a jego skarbem była wiara i wiedza. Uczniowie słuchali z takim zaangażowaniem i uwagą jakbym przekazywała im największą tajemnicę. Były pytania i wdzięczność z ich strony za to, że ktoś ich zauważył, że dla kogoś stali się ważni, że ich zmagania i problemy młodzieńczego wieku nie zostały zbagatelizowane. Gdy wracałam motocyklem do domu, mijani uczniowie krzyczeli „Do zobaczenia Mami (Mamusiu)”. Bardzo porusza mnie to, że czyjaś obecność jest dla drugiej osoby bezcennym skarbem i czują w ten sposób zarówno dzieci, młodzież jak i dorośli, jest to doświadczenie które przekracza wszelkie granice.

          Udało mi się zorganizować dwie sesje szkoleniowe dla nauczycieli przedszkoli i początkowych klas szkoły podstawowej a tematem była „Edukacja przez zabawę”.

Pierwszą sesję zorganizowałam w Kaga-Bandoro, a drugą w Mbres miejscowości oddalonej o 90 km. od naszej misji. Przeszkoliłam dwudziestu nauczycieli z sześciu szkół. Pierwszego dnia zgłębialiśmy teorię, prowadziliśmy lekcje modelowe oraz bawiliśmy się jak małe dzieci, aby doświadczyć radości z odkrywania świata, przekazywania wiedzy i nowych umiejętności uczniom. Drugiego dnia nauczyciele sami produkowali z lokalnych materiałów pomoce dydaktyczne aby zabrać je do swoich szkół i wprowadzić elementy zabawy, edukacji sensorycznej oraz trochę kolorów i kształtów do często zdewastowanych czasem i rebeliami szkół. Gdy wieści o kursie rozeszły się po okolicy dyrektorzy kolejnych placówek zaprosili mnie bym nauczyła nowych metod nauczycieli pracujących w innych regionach. Nie mogłam się nadziwić gdy uczestnicy dzieli się tym co było dla nich najbardziej interesujące, proponowali zagadnienia na kolejne spotkania i jednocześnie mówili, że od wielu lat nie aktualizowali swojej wiedzy i umiejętności. Emmanuel i Henry ostatni raz na kursie z zakresu metodologii byli dziewiętnaści lat temu. Była też Vexella nauczycielka z przedszkola w Mbamingui, która przyjechała motocyklem 120 km. ze swoim sześciomiesięcznym synkiem, po to żeby jeszcze lepiej opiekować się przedszkolakami i skuteczniej przekazywać wiedzę swoim młodszym braciom. Życie w Republice Środkowoafrykańskiej jest trudne, ale w jej mieszkańcach drzemią ogromne pokłady siły, determinacji i nadziei na lepsze jutro.

          Od 16- 21 lutego 2016 miałam ogromny zaszczyt wraz z ośmioosobową delegacją z naszej diecezji brać udział w Zgromadzeniu Generalnym dotyczącym Edukacji Katolickiej, które odbywało się w Bangui- stolicy kraju. Na spotkanie przybyło 200 uczestników wśród których byli dyrektorzy i nauczyciele placówek edukacyjnych, rodzice i uczniowie, pracownicy administracji, inspektoratów akademickich, władze kościelne i państwowe oraz zaproszeni goście, nie zabrakło wybitnych profesorów z kraju i zza granicy. Sesja służyła podsumowaniu trzydziestu ostatnich lat pracy szkół katolickich, a to właśnie one oferują edukację na najwyższym poziomie oraz zmierzeniu się z programem na najbliższe trzydziestolecie. Wśród poruszanych tematów była integracja języka Sango (język narodowy) w nauczaniu, edukacja dziewcząt, gdyż ten punkt ciągle jeszcze budzi wiele kontrowersji, współpraca i zobowiązania państwa wobec katolickich placówek edukacyjnych, edukacja nieformalna oraz alfabetyzacja dorosłych. Misjonarze i Kościół od samego początku swojej działalności ewangelizacyjnej, a w ubiegłym roku świętowaliśmy 130 rocznicę przybycia misjonarzy na teren Republiki Środkowafrykańskiej angażował się w edukację, wypełniając wiernie misję powierzoną przez Jezusa Apostołom po zmartwychwstaniu „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”. Według najnowszego raportu UNICEF tylko 66% dzieci ma możliwość regularnie chodzić do szkoły podstawowej a do szkoły średniej dociera już zaledwie 8% młodych ludzi. Ponad 30 % dziewcząt rezygnuje z nauki jeszcze w szkole podstawowej, najczęstszym powodem tego jest bieda lub wczesna ciąża. W przypadku tak młodego społeczeństwa jakim jest populacja Środkowoafrykańczyków, gdzie ok. 56 % nie ukończyło 18 roku życia te dane brzmią jeszcze bardziej zatrważająco. Dlatego też mamy już kolejne plany jak wspomóc edukację w Republice Środkowoafrykańskiej, ale tym podzielę się następnym razem.

          Z całego serca pozdrawiam i życzę dobrego czasu Wielkiego Postu w bliskości z Jezusem i dobroci wobec bliźnich, abyśmy krocząc za Nim mogli w pełni przeżywać radość ze zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią i grzechem.

Z darem modlitwy

Gosia Kiedrowska

 

1
2
3
4
6
5
7
8
10
9

W sobotę 31 stycznia w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Opolu odbył się 20. Diecezjalny Przegląd Kolędników Misyjnych. Była to okazja, by podsumować tegoroczną akcję Kolędników Misyjnych. - W tym roku w Kościele w Polsce zbieramy ofiary dla dzieci na Sri Lance, a w naszej diecezji pomagamy też opolskim misjonarzom, którzy pracują na w różnych częściach świata w ilości 13 (9 księży i 4 osoby świeckie).

Tym razem na przegląd przyjechało sześć parafii: Borki Wielkie, Chechło, Chrząszczyce, Głubczyce, Radoszowy i Ucieszków. Warto podkreślić, że w różnych stronach diecezji aktywnych było znacznie więcej grup kolędników misyjnych.

Pełną relację można przeczytać w Opolskim Gościu Niedzielnym.

 

     

Kaga-Bandoro, 08.01.2025

 

Drodzy Przyjaciele Misji

Z wielką radością i wdzięcznością przesyłam Wam serdeczne pozdrowienia z misji w Kaga-Bandoro w Republice Środkowoafrykańskiej.  

Na samym początku pragnę powiedzieć: mam się dobrze i bardzo cieszę się z mojego powrotu na misję. To był długo wyczekiwany powrót. Brakowało mi miejscowych ludzi, ich prostoty i autentyczności, lokalnego jedzenia, wspólnych tańców, śpiewów i tej niezwykłej radości, która rodzi się nawet pośród trudów codziennego życia. Brakowało mi Afryki – tej, która uczy wdzięczności za małe rzeczy i przypomina, że prawdziwe bogactwo człowieka kryje się w relacjach i obecności.

Kaga-Bandoro i okoliczne wioski to miejsca naznaczone wieloletnim kryzysem. Skutki rebelii są tu wciąż bardzo widoczne. Wiele rodzin żyje w skrajnym ubóstwie, dostęp do edukacji i opieki medycznej jest ograniczony, a codzienność często oznacza walkę o wodę, jedzenie i podstawową opiekę zdrowotną. Wielu ludzi nosi w sobie rany wojny – nie tylko te widoczne, ale także te ukryte w sercu. A jednak, mimo tych trudnych realiów, spotykam tu ogromną siłę wiary, otwartość serc i nadzieję na lepsze jutro, która nie gaśnie. Jak mówią miejscowi: „Najważniejsze, żeby był pokój – nigdy więcej wojny.”

W tym kontekście pragnę z całego serca podziękować wszystkim Darczyńcom Funduszu Pomocy Misjonarzom Diecezji Opolskiej. Dzięki Waszemu otwartemu sercu i solidarności możemy rozpocząć prace nad reaktywacją ośrodka zdrowia, który od jakiegoś czasu pozostawał nieczynny. Przez wcześniejsze lata istniał on jako coś więcej niż punkt medyczny — był miejscem zaufania, bezpieczeństwa i nadziei dla lokalnej społeczności. Przyjmowani byli wszyscy, bez pytania o pochodzenie, sytuację materialną czy przynależność. Dziś pragniemy wracać do tamtych czasów. Z pokorą i szacunkiem chcemy towarzyszyć ludziom, aby znów mogli odnaleźć w tym miejscu opiekę, zrozumienie i poczucie, że nie są sami w chorobie i cierpieniu.  Wierzymy, że zdrowie zaczyna się od obecności — od małych gestów, które niosą wielką nadzieję. Każdy człowiek zasługuje na troskę i podstawową opiekę medyczną, niezależnie od miejsca. Zdrowie i godność nie powinny być przywilejem, ale darem dostępnym dla każdego. To konkretna i bardzo potrzebna pomoc. Wasze wsparcie nie jest abstrakcyjne — ono ma imiona, twarze i historie. Jest obecne w spojrzeniu chorego dziecka, w uldze matki, która może otrzymać pomoc, w zaufaniu rodziny, która widzi, że ich dzieci mogą pójść do szkoły. Dziękuję tutaj także tym wszystkim, którzy działają bez rozgłosu, z potrzeby serca, często anonimowo – a co mnie najbardziej w tym dotyka, że Wasza cicha pomoc zawsze przychodzi w odpowiednim momencie. 

Na koniec w szczególny sposób pragnę nawiązać do Uroczystości Objawienia Pańskiego, którą przeżywaliśmy 6 stycznia. Jest dla nas przypomnieniem,  że misja Kościoła rodzi się ze spotkania z Chrystusem. Jak podkreślał papież Franciszek: „Każdy chrześcijanin jest misjonarzem w takiej mierze, w jakiej spotkał miłość Boga w Chrystusie Jezusie.”

Dlatego też z tego miejsca pragnę skierować serdeczne podziękowania do wszystkich Dzieci -Kolędników Misyjnych. Kochani, dziękuję Wam za Wasze zaangażowanie, radość, otwarte serca i gotowość do dzielenia się z rówieśnikami na całym świecie. Wasza ofiarność realnie wspiera pracę misjonarzy i misjonarek, a Wasze świadectwo pokazuje, że misje nie mają wieku — one zaczynają się w sercu. Dzięki Wam misjonarze mogą docierać do miejsc zapomnianych, a dzieci w krajach misyjnych otrzymują szansę na lepszą przyszłość. Jesteście pięknym znakiem nadziei i dowodem na to, że wrażliwość misyjna może pokonać wszelkie granice.

Dziękuję również wszystkim tym, którzy budują w dzieciach i młodzieży ducha misyjnego: kapłanom, siostrom zakonnym, katechetom, animatorom i rodzicom. To dzięki Wam młode pokolenie uczy się patrzeć szerzej, dostrzegać potrzeby innych i odpowiadać na nie miłością.

Na zakończenie pragnę zapewnić o mojej modlitwie za całą Diecezję Opolską, za wszystkich Darczyńców, Kolędników Misyjnych i osoby zaangażowane w dzieło misji. Niech Pan, który objawił się wszystkim narodom, umacnia nas w dobru i obdarza radością płynącą z daru z siebie.

Z wdzięcznością i misyjnym pozdrowieniem,

Monika Jamer

Świecka misjonarka Diecezji Opolskiej

    

Haloukpaboundou, 14 października 2025

Tydzień Misyjny 2025

„Misjonarze nadziei” - to hasło 99 Światowego Dnia Misyjnego, który w tym roku przypada 19 października. Tego dnia rozpoczyna się także Tydzień Misyjny, który jest czasem modlitwy, refleksji i solidarności z misjonarzami na całym świecie. Temat orędzia misyjnego „ Misjonarze nadziei wśród wszystkich narodów” podkreśla nadzieję i jedność, ukazując w jaki sposób możemy wspólnie przekuć naszą wiarę w konkretne czyny pomocy misjom.

W ostatnich latach zajmowałem się budową kościoła i organizowaniem życia parafialnego w Affem Kabyé, na wiosce w buszu przy granicy z Beninem. Dziś, kiedy budowa misji jest już ukończona, powstały zarówno jej struktury materialne jak i duchowe, miejscowy biskup powierzył mi nowo utworzoną parafię pw. Chrystusa Króla w Haloukpaboundou, w całkiem innej części diecezji Sokodé.

Na terenie 2 ha ziemi mieści się tylko duża kaplica, która może pomieścić ok. 100 wiernych, mały domek utworzony z bloków z ziemi, który na początku był tymczasową plebanią, bez prądu i bieżącej wody oraz nowo wybudowane dwupokojowe mieszkanie z zakrystią. Do parafii przynależy jeszcze dodatkowo sześć wiosek, w całości ponad 6 000 mieszkańców, z tego niespełna 20 % to wierni Kościoła Katolickiego. Ludzie utrzymują się z rolnictwa, a prace wykonywane są ręcznie, za pomocą motyki i maczet.

Nowa parafia to nie tylko budowa kościoła i plebani, ale to przede wszystkim nadzieja na rozwój dla całej społeczności. W Togo, dostęp do czystej wody pitnej stanowi ciągle ogromne wezwanie, zwłaszcza na obszarach wiejskich. Dzięki pomocy diecezji poznańskiej a konkretnie szafarzom Komunii świętej mogliśmy wykopać na początku grudnia zeszłego roku jedną studnię głębinową. Tych studni głębinowych potrzeba ciągle jeszcze więcej. Wielu mieszkańców wiosek zmuszonych jest do czerpania wody ze skażonych rzek, stawów czy płytkich studzień kopanych ręcznie na terenach podmokłych.

Dostęp do prądu na wioskach w Togo przechodzi wiele etapów. Są jeszcze wielkie przestrzenie, gdzie elektryczności nie ma. Wioska Haloukpaboundou nie ma jeszcze dostatecznie rozwiniętej infrastruktury zatem z systematyczną elektryfikacją trzeba będzie jeszcze poczekać kilka lat. Brak energii elektrycznej ma negatywny wpływ na rozwój gospodarczy, edukację i jakość życia. Dlatego naszym szczególnym wyzwaniem w tym roku jest stworzenie instalacji fotowoltaicznej na terenie misji, na obszarze odizolowanym od elektryczności.

W Togo, jak też w wielu krajach Afryki Zachodniej, wielu ludzi nie ma ubezpieczenia zdrowotnego. Jakiekolwiek leczenie jest odpłatne, co stanowi ogromne wyzwanie szczególnie dla ludzi na wioskach, którzy zmagają się z biedą w codziennym przetrwaniu. W wiosce działa jedna przychodnia lekarska, w której przyjmuje pielęgniarz. Do najbliższego szpitala trzeba jechać drogą polną ponad 20 km. Dlatego nieodzowne jest stworzenie na misji punktu wsparcia dla najbardziej potrzebujących.

W świecie rozdartym niesprawiedliwością, gdzie wielu żyje w warunkach niegodnych człowieczeństwa, wiara upomina nas, abyśmy uznali obecność Chrystusa w zepchniętych na marginesy życia i zaangażowali się na rzecz braterstwa i sprawiedliwości między ludźmi. Dlatego rodzi się na nowej parafii potrzeba stworzenia świetlicy dla dzieci i młodzieży oraz miejsca spotkań wraz z infrastrukturą społeczno-kulturalną dla wszystkich mieszkańców wioski. Świetlica na misji stałaby się centrum kultury i rozrywki dla całej społeczności wiejskiej a szczególnie dla dzieci i młodzieży. Miałaby na celu także zwiększenie dostępu do informacji, kultury i oświaty oraz wydarzeń o charakterze integracyjnym i rozrywkowym.

Budowa nowej parafii na misjach to proces, który wymaga zaangażowania wielu osób i instytucji, ale przynosi ogromne korzyści dla lokalnej społeczności. Od pewnego czasu tworzymy pracownię krawiecką dla młodych matek samotnie wychowujących dzieci oraz dziewczyn z biednych rodzin, których nie stać na opłacenie formacji. Dzięki wsparciu finansowemu zaprzyjaźnionych parafii mogliśmy zakupić maszyny do szycia i niezbędne akcesoria oraz wyposażyć pracownię, aby dziewczyny mogły się uczyć nowego zawodu. Mamy nadzieje że pomoże im to w przyszłości poprawić ich życie wychodząc z biedy i z bezrobocia.

Dziękuję wszystkim znajomym, ofiarodawcom i tym, których spotkałem na mojej misyjnej drodze. Dziękuję wszystkim darczyńcom Funduszu Pomocy Misjonarzom Diecezji Opolskiej jak i młodzieży, która w podzięce za dar sakramentu bierzmowania, przekazała na misje szaty i paramenty liturgiczne niezbędne do sprawowania sakramentów i nabożeństw.

Dziękuję również parafiom w których gościłem podczas mego urlopu za zorganizowaną kolektę, jak i tym parafiom, które mnie wspierają już regularnie. Niech Pan Bóg Wam wszystkim błogosławi w zaangażowaniu i we współpracy na rzecz misji, dzięki której zmieniła się i nieustannie się zmienia historia życia wielu konkretnych ludzi.

Podczas Jubileuszu świata misyjnego i migrantów 5 października w Rzymie papież Leon XIV wzywał do odnowienia w sobie żaru powołania misyjnego, zachęcał do służby Ewangelii i braciom, nie dążąc do własnych korzyści, lecz jedynie po to, aby nieść światu miłość Pana.

Ks. Robert Dura FD – Haloukpaboundou / Togo

 

Kto chciałby wesprzeć budowę nowej parafii może wpłacić ofiary na konto Funduszu Pomocy Misjonarzom Diecezji Opolskiej z zaznaczeniem „ks. Robert Dura Togo”. PEKAO S.A. I O/OPOLE 36 1240 1633 1111 0000 2651 7221 (w PLN) oraz 11 1240 5178 1978 0010 5448 0527 (w EUR). Środki przekazywane na konto Funduszu Pomocy Misjonarzom Diecezji Opolskiej mogą być w pełni odliczane z podatku dochodowego.

 

  

 

29 czerwca tego roku, w uroczystość Piotra i Pawła, biskup diecezji w Sokodé utworzył w buszu nową parafię pw. Chrystusa Króla w Haloukpaboundou. Na terenie 3 ha ziemi jest tylko duża kaplica, która może pomieścić ok.100 wiernych oraz mały domek z bloków z ziemi, który stał się czasową plebanią bez prądu i bieżącej wody. Obecnie buduje się już mieszkanie dwupokojowe z łazienką oraz zakrystię.

Wioska Haloukpaboundou znajduje się w regionie centralnym Togo, prefektury Sotouboua. Oddalona 315 km od Lomé, stolicy kraju. Położona w buszu, 20 km od głównej drogi międzynarodowej, prowadzącej do Burkina Faso. Do parafi przynależy jeszcze 6 wiosek : Toukoudjou, Aou-Mono, Lawelou i Tcharé-Copè, Koli-Laou et Sodao, ogólnie ponad 6 000 mieszkańców. Połowa populacji to wyznawcy religi tradycyjnych, ponad 25 % to wierni innych wyznań nie katolickich, 5 % to muzułmanie a ok. 20 % to członkowie Kościoła Katolickiego.
Na terenie całej parafii nie na jeszcze prądu elektrycznego a wodę ludzie czerpią z kilku ujęć wody ze studni głębinowej.

W Haloukpaboundou jest duże targowisko, które każdego wieczoru gromadzi ludzi na wspólnym wypoczynku i rekreacji, a co wtorek w celach komercyjnych ściąga wielu ludzi z okolicznych miejscowości. We wiosce działają dwie szkoły podstawowe i jedno gimnazjum. Jest też również wiejski ośrodek zdrowia.

Głównym zajęciem mieszkańców jest rolnictwo. Uprawa ziemi jest prymitywna oparta na bardzo podstawowych narzędziach i metodach uprawy. Charakteryzuje się niską produktywnością a jego głównym celem jest zaspokojenie potrzeb własnego gospodarstwa, a nie produkcja na dużą skalę. Głównie uprawia się kukurydzę, ignamy, proso soję, ryż i orzeszki ziemne. Nie ma też rozwiniętej hodowli zwierząt. Głównie przy domach można spotkać drób, kozy, owce i świnie. Na terenie wioski w bieżącym roku został zbudowany nowoczesny hotel z 7 pokojami jednoosobowymi i kilkoma innymi pokojami.

Nowa parafia to nie tylko budowa kościoła i plebani ale to także nadzieja na rozwój dla całej społeczności. Jest potrzeba także stworzenia miejsca spotkań wraz z infrastrukturą społeczno-kulturalną dla mieszkańców, świetlicę dla dzieci i młodzieży oraz punkt wsparcia dla najbardziej potrzebujących.

ks. Robert Dura