„Wielki Czwartek jest wezwaniem do nowego odkrycia i umiłowania Eucharystii oraz do obudzenia w sobie głodu Boga” - mówił bp Waldemar Musioł podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w katedrze opolskiej.
„Ostatnia Wieczerza, którą na nowo celebrujemy, zapoczątkowała ostatnie godziny ziemskiego życia Jezusa” - wskazywał bp Musioł, podkreślając, że słowa wypowiedziane w Wieczerniku miały charakter testamentu - ostatnich wskazań dla uczniów. Jak zaznaczył, gesty i wydarzenia tam dokonane miały wymiar mistyczny i nadprzyrodzony, a ich celem było głębokie przemienienie życia uczniów i umocnienie ich relacji z Mistrzem.
„My, w przeciwieństwie do Apostołów, już w Wielki Czwartek znamy całą sekwencję zbawczych wydarzeń, a mimo to tak często lekceważymy znaczenie słów, gestów i czynów Jezusa” - zauważył biskup pomocniczy. Dodał, że życie współczesnych uczniów Chrystusa bywa podobne do postawy Piotra sprzeciwiającego się woli Bożej, snu apostołów w Ogrodzie Oliwnym czy ich dezercję z Golgoty.
Przywołując słowa Pana Jezusa: „Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi”, bp Musioł podkreślił, że gest ten jest zaproszeniem do miłości wymagającej, takiej, która nie zatrzymuje się na wygodzie, lecz oznacza pochylenie się nad drugim człowiekiem, zainteresowanie jego losem i gotowość do służby.
Odwołując się do Ewangelii wg św. Jana, przypomniał: „Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. Zaznaczył przy tym, że Wieczernik nie może być „zamkniętą twierdzą”, ponieważ misją Kościoła jest prowadzenie wszystkich ludzi do zbawienia. Uczeń Chrystusa, jak wskazał, to człowiek zatroskany nie tylko o własne zbawienie, ale także o innych, gotowy do odwagi, determinacji i poświęcenia.
„Przyjmijmy i przejmijmy się lekcją Wieczernika” - zachęcał bp Musioł. Podkreślił, że wskazuje ona na źródło w Eucharystii, metodę w miłości wzajemnej i cel w misji. Zaznaczył, że misjonarzem można być tylko na tyle, na ile doświadczyło się miłości Boga w Chrystusie. „Niech te dni pomogą nam spotkać tę Miłość: w Getsemani, na Golgocie a potem przy pustym Grobie” - dodał.
Monika Chrzanowska
fot. Szymon Adamski