Arcybiskup profesor Alfons Nossol został uhonorowany tytułem Mistrza Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. To wyróżnienie jest wyrazem najwyższego uznania i szacunku dla wybitnego dorobku duszpasterskiego, naukowego i nieocenionych zasług na polu ekumenizmu abp Nossola.
Przyznanie tytułu Mistrza KUL arcybiskupowi Alfonsowi Nossolowi nastąpiło podczas gali 11 maja. Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II podziękował w ten sposób wybitnemu naukowcowi i nauczycielowi, świadkowi mądrości, intelektualnej uczciwości i odpowiedzialności w pełnieniu swojej misji.
„Z największą radością chcemy uhonorować arcybiskupa Nossola jako prawdziwego mistrza, który zostawił po sobie tylu uczniów w wielu środowiskach naukowych” – podkreślił ks. prof. Mirosław Kalinowski, rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, opisując uhonorowanego jako „duszpasterza, teologa, pisarza, człowieka dialogu i ambasadora swej małej ojczyzny, który swoją pracą i postawą stworzył dzieło pozostające w naszej Uczelni i stanowiące dla nas duchowy i intelektualny testament pomagający uchwycić istotę misji i powołania chrześcijanina w świecie”.
„Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II chyli dziś czoło w geście głębokiego szacunku i wdzięczności przed wielkim mistrzem, naukowcem, swoim studentem, profesorem i równocześnie donatorem, dziękując mu za to, że pozostawił swój znaczący ślad w budowaniu światowej marki pod nazwą KUL” – podkreślił podczas laudacji na cześć nagrodzonego ks. prof. Zygfryd Glaeser z Uniwersytetu Opolskiego. „Odważnie poszukujący prawdy, twórczy, dynamiczny, otwarty na zmieniający się świat, daleko w swoim myśleniu wybiegający poza utarte schematy, zawsze poszukujący dróg ku pojednaniu, czyniący prawdę w miłości” – dodał, opisując abp. Nossola.
Ks. prof. Glaeser zaznaczył, że postawę abp Nossola wielokrotnie doceniły międzynarodowe środowiska akademickie, wyróżniając go siedmioma doktoratami honoris causa i wieloma innymi prestiżowymi nagrodami. Abp Nossol został także odznaczony m.in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Wśród licznych honorów, nagród i wyróżnień dla Jego Ekscelencji jest także Medal za Zasługi dla KUL przyznany w 2007 roku.
„Mamy pełną świadomość tego, jak wiele zawdzięcza mu wielu: KUL, Kościół powszechny, Kościół opolski i nasza Ojczyzna” – mówił ks. prof. Zygfryd Glaeser. „Jako światowej klasy naukowiec przemawia swoim bogatym dorobkiem, w którym łączy głębię wiary z przenikliwością rozumu. Jedność Kościoła, wewnętrzne pojednanie społeczne, pojednanie między narodami to ewidentne priorytety jego myśli i podejmowanych działań” – dodał, podkreślając iż nagrodzony „tak wiele uczynił i nadal czyni dla wypełnienia Testamentu naszego Pana, abyśmy jedno stanowili”.
Arcybiskup Alfons Nossol to emerytowany duchowny, wybitny profesor nauk teologicznych, przez 32 lata kierował diecezją opolską. Mianowany arcybiskupem tytularnym w 1999 r. przez papieża Jana Pawła II. Słowa „Czynić prawdę w miłości” (Veritatem facere in caritate) abp Nossol wybrał jako motto swojej biskupiej posługi.
Abo Nossol został wielokrotnie doceniony za zaangażowanie w działalność ekumeniczną na rzecz pojednania Kościołów, narodów, społeczeństw i pokoleń. Nie sposób przecenić wkładu abp Nossola w dzieło pojednania polsko-niemieckiego. W 1989 roku abp Nossol odprawił słynną Mszę pojednania w Krzyżowej, w czasie której znak pokoju przekazali sobie premier Tadeusz Mazowiecki i kanclerz Helmut Kohl.
„Abp Nossol to naukowiec światowego formatu i to właśnie dlatego został poproszony przez Papieża i Stolicę Apostolską ażeby zajął się dialogiem katolicko-luterańskim” – podkreślił ks. prof. Przemysław Kantyka, dziekan Wydziału Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. „Mamy w osobie arcybiskupa nie tylko naszego profesora zaangażowanego głęboko w dzieło przywracania jedności chrześcijan - w formacie uniwersyteckim, ale i w formacie kościelnym i to ogólnoświatowym” – dodał.
Abp Nossol był związany z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim Jana Pawła II od dekad. To tutaj studiował, a następnie przez lata wykładał, zdobywając kolejne szczeble naukowe i kształtując pokolenia młodych teologów. Był współzałożycielem oraz wieloletnim kierownikiem Instytutu Ekumenicznego KUL. W następnych latach był związany także z powstałym w 1994 roku Uniwersytetem Opolskim.
Tytuł Mistrza KUL przyznany został w imieniu społeczności akademickiej KUL, kolejnych pokoleń absolwentów, studentów, wychowanków, byłych i obecnych pracowników Uniwersytetu. Dyplom oraz statuetka przekazane zostały na ręce ks. Glaesera. Sam uhonorowany arcybiskup oglądał galę za pośrednictwem transmisji online, z uczestnikami uroczystości podzielił się zaś listem.
„Proszę Was, nigdy nie dajmy się podzielić. Nauka jest przecież wspólnym dobrem ludzkości. Ma różne oblicza i odcienie. Ale zawsze ma ten sam cel i to samo zadanie, którym jest służba człowiekowi. Jeżeli będziemy razem z życzliwością współpracować między sobą, jestem o tym głęboko przekonany, nasza naukowa i społeczna służba człowiekowi będzie zawsze dynamiczna, kreatywna i wielorako owocna” – podkreślił w liście abp Alfons Nossol. „Chylę z szacunkiem czoło przed moją Alma Mater, której tak wiele zawdzięczam. Ciągle czuję się synem KUL-owskiego środowiska, które mnie ukształtowało i któremu starałem się i staram służyć na rożne sposoby przez wiele lat. Bo środowisko akademickie było i jest moim życiem” – dodał.
Dzisiejsze wydarzenie było pierwszym na KUL z cyklu „Nasz Mistrz”. „Zainicjowanie tego cyklu wynikło ze strony studentów, którzy poszukują informacji o tym, jacy chcą być, czym jest dla nich KUL i kim są ludzie, którzy na nim pracują. Każda dyscyplina, każdy wydział ma swoich mistrzów” – zaznaczyła prof. Iwona Niewiadomska, prorektor KUL ds. nauki. „Chodzi o to, by się z nimi spotkać i by pokazali nam prawdę, dzięki której jesteśmy mądrzejsi” – dodała.
Tekst kul.pl
Z nadzieją zmartwychwstania informujemy, że w poniedziałek 11 maja 2026 r. w 90. roku życia i 65. roku kapłaństwa zmarł ks. Ryszard Kręciproch, emerytowany proboszcz Parafii św. Jadwigi w Łagiewnikach Małych
***
Urodził się 6 V 1937 r. w Zimnej Wodzie, pow. Lwów. W rodzinnej miejscowości rozpoczął edukację w miejscowej szkole podstawowej. Po ukończeniu wojny w 1945 r. został wraz z matką i młodszym rodzeństwem przesiedlony do Bytomia. Po zakończeniu służby wojskowej ojca wraz z rodziną przeprowadził się do Rynczewa. k. Bydgoszczy, gdzie ukończył szkołę podstawową i kontynuował edukację w liceum ogólnokształcącym w Bydgoszczy. W 1955 r. wraz z rodziną przeniósł się do Gliwic, gdzie w 1956 r. złożył egzamin dojrzałości. W tym samym roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Nysie. Święcenia kapłańskie przyjął 25 VI 1962 r. w katedrze opolskiej z rąk biskupa Franciszka Jopa. Po święceniach pełnił posługę wikariusza najpierw w parafii Chrystusa Króla w Bytomiu-Stolarzowicach (1961-1965), a następnie w parafiach Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bytomiu-Szombierkach (1965-1967), Trójcy Świętej w Gorzowie Śląskim (1967-1968) oraz św. Mikołaja w Krapkowicach (1968-1972). W latach 1972-1977 był proboszczem parafii św. Jerzego w Kobieli. Następnie w 1977 roku został mianowany proboszczem parafii św. Jadwigi w Łagiewnikach Małych. Tam posługiwał przez 35 lat, aż do przejścia na emeryturę w 2012 roku. W 2001 roku na Wydziale Teologicznym UO obronił pracę doktorską o zakwestionowaniu wiary chrześcijańskiej jako problemie moralno-pastoralnym. Biskup Opolski w 2001 roku nadał mu tytuł dziekana honorowego, a 2007 roku – radcy duchownego. Zmarł 11 V 2026 r.
***
Uroczystości żałobne:
- Msza św. żałobna zostanie odprawiona w środę 13 maja 2026 r. o godz. 19.00 w kościele parafialnym pw. św. Jadwigi w Łagiewnikach Małych;
- Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona w czwartek 14 maja 2026 r. o godz. 11.00 w kościele parafialnym pw. św. Jadwigi w Łagiewnikach Małych. Pochówek bezpośrednio po Eucharystii na cmentarzu parafialnym.
***
Polecajmy śp. ks. Ryszarda Bożemu Miłosierdziu:
Miłosierny Boże, spraw, aby Twój sługa, kapłan Ryszard, którego w ziemskim życiu zaszczyciłeś świętym posłannictwem, radował się wiecznie w niebieskiej chwale. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
„Wy macie wierzyć w to, co będziecie czytać, nauczać tego, w co uwierzycie i pełnić to, czego będziecie nauczać” – mówił bp Rudolf Pierskała podczas Mszy św. z udzieleniem święceń diakonatu w kościele seminaryjno-akademickim w Opolu. W homilii podkreślał znaczenie Słowa Bożego, pokory oraz życia zakorzenionego w Ewangelii.
9 maja br. święcenia diakonatu przyjęło trzech alumnów pochodzących z naszej diecezji: Adam Nowak z parafii św. Mikołaja w Zakrzowie, Piotr Sobiech z parafii św. Małgorzaty Męczennicy w Krasiejowie oraz Jakub Żyłka z parafii św. Mikołaja w Krapkowicach.
Hierarcha podziękował wszystkim wspólnotom, w których kształtowali się kandydaci do diakonatu. „Wyrośliście najpierw z Kościoła domowego. Dlatego dziękuję waszym rodzicom, rodzeństwu, dziadkom i chrzestnym za modlitwę oraz wsparcie na drodze do święceń” –mówił. Wyraził także wdzięczność wspólnotom parafialnym, seminaryjnym i akademickim. Jak podkreślił, kandydaci zostali wybrani do posługi diakona jako ci, którzy „cieszą się dobrą sławą, pełni ducha i mądrości”.
Centralnym motywem homilii stały się słowa wypowiadane podczas obrzędu wręczenia księgi Ewangelii. „Macie wierzyć w to, co będziecie czytać, nauczać tego, w co uwierzycie, i pełnić to, czego będziecie nauczać. Trzy słowa: wierzyć, nauczać i wypełniać” – wskazał biskup. Przypomniał również modlitwę liturgiczną za diakonów, aby byli „roztropni w działaniu, przyjaźni wobec ludzi i wytrwali w modlitwie”.
Na zakończenie biskup wskazał na Maryję jako wzór słuchania i rozważania słowa Bożego. „Maryja zachowywała wszystkie sprawy i rozważała je w swoim sercu. Umiała dostrzec w wielkim planie Boga słowo skierowane właśnie do niej” – mówił. Zachęcał diakonów, aby potrafili odczytywać i przekazywać Ewangelię w sposób odpowiadający potrzebom konkretnych wspólnot. „Do tego potrzeba pokory i światła Ducha Świętego” – podkreślił.
Życzył również nowym diakonom, „aby za przyczyną Maryi potrafili odkrywać w słowie Bożym głęboką myśl łączącą wydarzenia ich życia z wolą Bożą”.
Monika Chrzanowska
W piątek, 8 maja, bp Waldemar Musioł przewodniczył Mszy św. odpustowej ku czci św. Stanisława, biskupa i męczennika, w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Opolu. W homilii, nawiązując do postaci patrona seminarium, wskazywał na najważniejsze znamiona pasterskiej tożsamości. Przypomniał również, że „św. Stanisław Biskup stał się patronem ówczesnego Wyższego Seminarium Śląska Opolskiego, by biorąc przykład z Jezusa Dobrego Pasterza, być tu, na Śląsku, orędownikiem pojednania, dobrze rozumianej tolerancji oraz współpracy”.
Biskup Musioł zwrócił uwagę, że pierwszym znamieniem pasterskiej tożsamości jest bliskość wobec ludzi. Nawiązując do słów Jezusa z Ewangelii: „Znam owce moje, a moje Mnie znają” (J 10,14), podkreślał, jak ważne jest poznawanie ludzi, ich trosk i radości oraz umiejętność wchodzenia w ich historię i odpowiadania na ich potrzeby. „Pasterz powinien być pośród ludzi; czasem na przedzie, by prowadzić, czasem z tyłu, by strzec, ale jak najczęściej pośrodku, by znać i dawać się poznać” – mówił.
Drugim znamieniem pasterskiej tożsamości, jak zaznaczył, jest gotowość oddania życia. Hierarcha wyjaśniał, że nie chodzi jedynie o jednorazowy akt męczeństwa, ale o codzienną zgodę na rezygnację z własnego komfortu, czasu i wygody dla Boga i drugiego człowieka. Trzecim znamieniem nazwał gotowość do ewangelizacyjnego wychodzenia ku ludziom zagubionym i potrzebującym, a nie skupiania się wyłącznie na tych, którzy już są blisko Kościoła.
Biskup wskazał również na prawe sumienie i serce wierne Chrystusowi jako czwarte znamię pasterskiej tożsamości. Jak podkreślał, św. Stanisław pozostał wierny Ewangelii mimo nacisków i możliwości pójścia na kompromis. „Wystarczyło przymknąć oko i zamilknąć wobec działań króla, a zapewne dożyłby spokojnej starości. On jednak otwarcie upominał i wzywał do zaprzestania grzesznego życia i wyrządzania ludzkiej krzywdy” – przypomniał.
Hierarcha przestrzegał także przed „pokusą zgniłych kompromisów”, szczególnie kompromisów z duchem świata, które prowadzą do podwójności życia i działania. Zaznaczył, że przed taką postawą chroni prawe sumienie, karmione Bożym słowem i sakramentalną obecnością Chrystusa.
Nawiązując do adhortacji papieża Franciszka Evangelii gaudium, bp Musioł przypomniał, że nie można być skutecznym misjonarzem, jeśli wcześniej nie jest się uczniem Chrystusa. Cytując Ojca Świętego, podkreślił, że „prawdziwy misjonarz, który nigdy nie przestaje być uczniem, wie, że Jezus kroczy z nim, rozmawia z nim, oddycha z nim i pracuje z nim”. Dodał również, że człowiek, który sam nie jest przekonany do tego, co głosi, nie będzie w stanie przekonać innych.
Na zakończenie homilii bp Musioł modlił się słowami: „Święty Stanisławie, dobry pasterzu i gorliwy misjonarzu Jezusa, który znałeś owce, dawałeś im swe życie i szukałeś owiec zagubionych, który nigdy nie przestałeś być uczniem Pana – módl się za nami”.
Monika Chrzanowska
fot. kl. Adam Nowak
„Módlcie się za nas biskupów i kapłanów, byśmy byli dobrymi pasterzami dla wiernych powierzonych naszej pasterskiej pieczy” – mówił bp Paweł Stobrawa podczas Mszy św. sprawowanej z okazji Diecezjalnego Dnia Modlitw o Powołania, przeżywanego w wigilię odpustu ku czci św. Stanisława Biskupa i Męczennika w kościele seminaryjno-akademickim w Opolu.
Główne obchody Diecezjalnego Dnia Modlitw o Powołania rozpoczęły się nabożeństwem majowym, któremu przewodniczył ks. Piotr Kłonowski, diecezjalny duszpasterz młodych Ławka.
Na początku Mszy św. ks. Robert Sadlak, wicerektor Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Opolu, prosił wiernych o szczególną modlitwę za kleryków, którzy w najbliższą sobotę przyjmą święcenia diakonatu. „Otoczmy modlitwą naszych braci – Adama, Jakuba i Piotra – którzy po zakończeniu rekolekcji, już pojutrze, tutaj, w tym kościele, przyjmą święcenia diakonatu. Proszę, aby dzisiejsza Eucharystia była szczególną modlitwą w ich intencji, a także za całe nasze seminarium duchowne i wszystkich tworzących tę wspólnotę” – mówił ks. Sadlak.
„W ten dzisiejszy wieczór myślą i sercem przenosimy się do Wieczernika, a wpatrując się w Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana, dziękujemy za jakże dla nas ludzi niezrozumiałą, ale przedziwną tajemnicę miłości Boga do człowieka” – mówił bp Stobrawa rozpoczynając homilię. Hierarcha wskazywał, że od początku historii zbawienia „Pan Bóg potrzebował człowieka”, przypominając postacie Mojżesza, proroków i apostołów. „Nadszedł czas i na świat miał przyjść Odkupiciel człowieka. Bóg znowu potrzebował ludzi i wybrał ludzi prostych, skromnie sytuowanych, ale o dobrym sercu – Maryję i Józefa” – mówił. Przywołując powołanie św. Piotra i św. Pawła zaznaczył, że także ludzie słabi i grzeszni zostają posłani, by „Ewangelię zanieśli aż na krańce ziemi”.
Nawiązując do Ewangelii o rozesłaniu uczniów, biskup podkreślał, że „Chrystus chce spotkać się z każdym człowiekiem w głoszonym słowie, w sprawowanych sakramentach świętych”, dlatego „spośród ludu wybiera sobie uczniów, kapłanów i posyła ich”. Jak mówił, „kapłan przekazując Słowo Boże nie może głosić swoich teorii, bo tak mu się wydaje, ale przekazuje Słowo Boże bo jest świadkiem Ewangelii”. Dodał też, że „kapłan jest i powinien być swoistym Janem Chrzcicielem, który wskazuje na Jezusa Chrystusa”.
Hierarcha prosił wiernych o modlitwę za kapłanów i alumnów seminarium. Szczególną modlitwą objął kleryków przygotowujących się do święceń, prosząc, „aby odznaczali się miłością bez obłudy, troskliwością o ubogich i wiernych, powagą pełną pokory, czystością bez skazy i przestrzeganiem duchowej karności”.
Na zakończenie zachęcał do modlitwy „o dobre powołania kapłańskie, zakonne, misyjne w naszej diecezji oraz powołania do życia rodzinnego”, prosząc jednocześnie „dla nas wszystkich o jeszcze większą gorliwość w pełnieniu naszego życiowego powołania”. „Tam, gdzie Boża Opatrzność nas postawiła; w rodzinie, w małżeństwie, w pracy, w warsztacie, w biurze – widocznie Pan nas tam potrzebuje i chce się nami posłużyć” – podkreślił.
Monika Chrzanowska