Ułatwienia dostępu
„Podjęcie powołania to najlepszy fundament na początku życia i klucz do odkrycia jego sensu” – podkreśla biskup opolski Andrzej Czaja, zwracając się do młodzieży. Biskup zachęca maturzystów, studentów i wszystkich młodych ludzi do odważnego rozeznawania swojego powołania oraz odkrywania wartości studiów teologicznych.
W swoim przesłaniu bp Andrzej Czaja zaznaczył, że okres po zakończeniu szkoły jest szczególnym czasem podejmowania ważnych życiowych decyzji. „Przed wami bardzo ważne lata życia i chciałbym was zmotywować do tego, abyście świadomie zapytali też o wolę Pana Boga” – mówił. Zachęcał, by obok rozmów z rodzicami, przyjaciółmi czy doradcami zadać to pytanie również Chrystusowi. „Jeżeli jesteście wierzącymi ludźmi, trzeba zapytać też Pana Jezusa, jaki On ma projekt na wasze życie. Wypełniać wolę Bożą to właściwie być pewnym tego, że kroczy się drogą najpewniejszą i będzie ona spowita szczęściem i pokojem serca” – podkreślił.
Zachęcał także, aby w czasie wakacyjnego odpoczynku znaleźć chwilę na osobistą modlitwę i wsłuchanie się w Boży głos. „Usiądźcie sami przed Panem Jezusem, czy to wystawionym w Najświętszym Sakramencie, czy w kościele, albo gdzieś na szlaku, i zwróćcie się do Pana: «Panie, powiedz mi, co mam czynić, jak widzisz dalsze moje życie»” – zachęcał.
Hierarcha przypomniał, że powołanie nie ogranicza się wyłącznie do kapłaństwa. „Warto rozeznać powołanie. Nie chodzi mi tylko o samo powołanie kapłańskie. Powołań jest w świecie tyle, ile jest ludzi. Pan Jezus dla każdego z nas ma wolę, ma projekt, ma powołanie” – podkreślał. Zaznaczył, że każdemu powołaniu towarzyszy Boża łaska. „Powołanie, jeżeli je podejmujemy, niesie ze sobą wielkie obdarowanie. Zawsze Pan Bóg błogosławi drodze, którą dla człowieka przewidział, obdarza go łaską, a realizowaniu Jego woli zawsze towarzyszy Pan Jezus” – mówił. Dodał, że „jeżeli odczytamy powołanie i je podejmiemy, to właściwie obierzemy kierunek życia zgodny z wolą Bożą. To najlepszy fundament na początku życia i klucz do odkrycia jego sensu”.
Biskup Opolski zachęcił również młodych, aby przy wyborze kierunku studiów rozważyli podjęcie teologii. „Jeżeli macie jeszcze wiele wątpliwości, jakie studia podjąć, to weźcie też pod uwagę naprawdę teologię” – mówił. Zwrócił uwagę, że jest to dyscyplina wyjątkowa. „To nauka sui generis. Ze wszystkich nauk różni się przede wszystkim tym, że u jej źródła jest nie tylko wiedza ludzka, ale także prawda objawiona przez samego Boga, a narzędziem poznania jest nie tylko ludzki rozum, lecz rozum oświecony wiarą” – wyjaśniał. Dzieląc się własnym doświadczeniem, zauważył, że „im człowiek więcej wie, tym większą tajemnicę Boga odkrywa przed sobą, a to raduje ludzką duszę”. Podkreślił również, że „teologia pomoże zgłębić sens życia, znaleźć odpowiedź na wiele ludzkich pytań, pokonać lęki i obawy oraz lepiej poznać naturę człowieka, ponieważ jest poznawaniem tego, co Bóg o nas powiedział”.
Na zakończenie bp Czaja zachęcił młodych do odwagi w odpowiadaniu na Boże wezwanie. „Wsłuchujcie się w głos Pana. Jeśli będzie was wołał do kapłaństwa, życia konsekrowanego czy na misje, nie uciekajcie” – apelował, dodając by nie bać się pójść za głosem Pana. Kończąc swoje słowo, życzył młodym dobrego czasu wakacyjnego wypoczynku, „wielu pięknych przeżyć, doświadczeń i budowania relacji”, udzielając wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.
Monika Chrzanowska
„Świat potrzebuje więcej mężczyzn prawdziwych. A prawdziwy mężczyzna to ten, który wie, po co żyje i za kogo jest odpowiedzialny” – mówił bp Stanisław Dowlasiewicz OFMConv, biskup pomocniczy archidiecezji Santa Cruz de la Sierra w Boliwii, podczas Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn i Młodzieńców na Górę Świętej Anny, która odbyła się w niedzielę 28 czerwca. W homilii podkreślał, że chrześcijańska męskość wyraża się w odpowiedzialności, służbie, odwadze oraz dawaniu świadectwa wiary. Tegoroczna pielgrzymka była również okazją do świętowania 54. rocznicy powstania diecezji opolskiej oraz zgromadziła uczestników Pielgrzymki Liturgicznej Służby Ołtarza na Górę Świętej Anny.
Bp Stanisław Dowlasiewicz OFMConv rozpoczął homilię od wskazania na sens pielgrzymowania na Górę Świętej Anny. „Mężczyzna idzie na górę, bo w dolinie jest hałas, obowiązki, rozproszenie, może nawet i zagubienie. A na górze jest pewnego rodzaju perspektywa. Jest cisza, miejsce na modlitwę, miejsce na refleksję” – mówił. Jak zaznaczył, św. Anna „zaprosiła nas tutaj, abyśmy spojrzeli na swoje życie z góry, z wysokości. Nie po to, by uciec od rodziny, uciec od pracy, od problemów, ale po to, by wrócić do tych codziennych zajęć mądrzejszym”.
Hierarcha przypomniał, że „świat nie potrzebuje dziś mniej mężczyzn. Świat potrzebuje więcej mężczyzn prawdziwych. A prawdziwy mężczyzna to ten, który wie, po co żyje i za kogo jest odpowiedzialny”. Odwołując się do postaci św. Józefa, Józefa z Arymatei oraz świętych Piotra i Pawła, wskazał, że ich życie ukazuje istotę chrześcijańskiego powołania i przemiany dokonującej się dzięki spotkaniu z Chrystusem.
Bp Dowlasiewicz podkreślał, że pierwszym rysem chrześcijańskiej męskości jest odpowiedzialność. „Odpowiedzialność mężczyzny nie kończy się na byciu przywódcą rodziny, ale obejmuje także odpowiedzialność za to, jak prowadzi swoich bliskich ku Bogu” – mówił. Nawiązując do postawy św. Józefa oraz Józefa z Arymatei, zaznaczył, że „mężczyzna, który rozumie swoją odpowiedzialność, wie, że jego życie ma cel większy niż tylko materialny sukces czy chwilowa przyjemność. Jego życie ma być świadectwem Bożej miłości, Bożej sprawiedliwości i Bożego pokoju”. Jak podkreślił, odpowiedzialność oznacza również „umiejętność przyjęcia konsekwencji swoich decyzji i działania zgodnie z Bożymi zasadami”.
Hierarcha zaznaczył również, że mężczyzna jest powołany do służby i odwagi. „Bycie mężczyzną nie polega na dominacji, ale na pokornej służbie” – podkreślał. Dodał, że „prawdziwy mężczyzna stawia na pierwszym miejscu dobro innych, dobro swoich najbliższych. Nie boi się być przykładem miłości, cierpliwości i wytrwałości”. Zwracając uwagę na potrzebę pokory wobec Boga, wskazał, że „prawdziwy mężczyzna ma też odwagę, by stanąć w prawdzie przed samym sobą. Oznacza to przyznanie się do swoich słabości, do swoich grzechów i do swoich niedoskonałości”. Przestrzegł jednocześnie, że „człowiek upada, kiedy zaufa własnym możliwościom, kiedy sądzi, że on wie lepiej albo najlepiej”.
Na zakończenie homilii bp Stanisław Dowlasiewicz OFMConv przypomniał, że chrześcijańska męskość wyraża się przede wszystkim w dawaniu świadectwa. „Mężczyzna jest powołany, by być nauczycielem i przewodnikiem, opiekunem i wsparciem dla innych” – mówił. Dodał, że „mężczyzna, który kocha swoją żonę, swoje dzieci, swoich braci i siostry, który kocha świat jako dar Boga, powierzony jego mądrej trosce i troskliwej odpowiedzialności, staje się przykładem dla innych”. Zachęcał również uczestników pielgrzymki, aby ich życie było „świadectwem, które z odwagą, ale też pokorą i delikatnością umie pokazać, co to znaczy być prawdziwym mężczyzną
Na zakończenie Mszy św. biskup opolski Andrzej Czaja podziękował pielgrzymom za udział w tegorocznej pielgrzymce oraz za wytrwałość i męstwo okazane podczas wędrówki w czasie upału. Podkreślił, że autentyczne świadectwo chrześcijańskiego życia powinno wyrażać się w codziennym zaangażowaniu misyjnym każdego ochrzczonego. Zachęcił również do odnowienia przymierza z Bogiem oraz troski o budowanie wspólnoty żywej wiary.
Bp Czaja ponowił także prośbę o wytrwałą modlitwę o nowe powołania kapłańskie, podkreślając ich znaczenie dla przyszłości Kościoła. Zaprosił mężczyzn wraz z rodzinami do udziału w jubileuszowej 50. Pieszej Pielgrzymce Opolskiej na Jasną Górę, a na rozpoczynający się czas wakacji życzył, aby stał się on okazją do umacniania więzi rodzinnych, przypominając, że wspólnie spędzony czas i wzajemna obecność mają większą wartość niż dobra materialne.
Monika Chrzanowska
fot. Wieńczysław Adamski
„Źródłem waszego nauczania i przekazywania nauki Kościoła nie mogą być wątpliwej jakości wypowiedzi, ale nauczanie bliskie Kościołowi. Dla was szczególnie podstawą pełnienia misji są Pismo Święte i Katechizm Kościoła Katolickiego” – mówił biskup opolski Andrzej Czaja w sobotę 27 czerwca podczas Mszy św. sprawowanej w katedrze opolskiej, w czasie której siedem kobiet i trzech mężczyzn po ukończeniu Diecezjalnego Kursu Katechisty otrzymało posługę katechisty.
Zwracając się do kandydatów, biskup podkreślił, że ustanowienie jest pogłębieniem łaski otrzymanej na chrzcie. „Wszyscy uczestniczymy w godności Chrystusa i mamy udział w życiu i działalności Kościoła. Dziś wy przez przyjęcie tej posługi będziecie w szczególny sposób zaangażowani w prorocką misję Chrystusa” – mówił. Bp Czaja zaznaczył, że ustanowienie katechistów jest odpowiedzią Kościoła na dotychczasowe zaangażowanie kandydatów. „Kościół rozpoznał wasze zaangażowanie i przygotował was do tej posługi. Nie tylko otrzymujecie nowe zadanie, ale także jeszcze głębszy sens waszego chrześcijańskiego życia” – wskazał. Wyjaśnił również, że od tej chwili będą „stałymi katechistami”, a ta tożsamość oznacza „uprawnienie do przepowiadania w imieniu Kościoła, ale także zobowiązanie do dawania świadectwa życia chrześcijańskiego i towarzyszenia konkretnemu człowiekowi oraz wspólnocie”.
Hierarcha także zaakcentował odpowiedzialność za przekazywanie nauki Kościoła. „Źródłem waszego nauczania i przekazywania nauki Kościoła nie mogą być wątpliwej jakości wypowiedzi, ale nauczanie bliskie Kościołowi. Dla was szczególnie podstawą pełnienia misji są Pismo Święte i Katechizm Kościoła Katolickiego. Nie tak, jak może się zdawać, tylko jak naucza Kościół. Gdyby było inaczej, zamiast budować, moglibyście kogoś zranić” – podkreślił. Jednocześnie przypomniał, że „posługa ta zawsze musi być połączona z życiem modlitwy”, bo „nie da się świadczyć o Chrystusie bez jedności z Chrystusem”.
Odwołując się do słów św. Piotra, biskup opolski zachęcał nowych katechistów do podejmowania posługi wypływającej z miłości i troski o drugiego człowieka. Cytując słowa: „Służcie sobie nawzajem darem, jaki każdy otrzymał” (1 P 4,10), przypomniał, że „podstawowym zadaniem jest troska o człowieka, który nie zna Chrystusa, pogubił się albo zatrzymał na jakimś etapie wiary”. Zwracając się bezpośrednio do katechistów, podkreślił: „Tam, gdzie żyjecie – w rodzinie, w pracy, wśród znajomych – macie mówić o Chrystusie i dawać świadectwo życia z miłości, w trosce o zbawienie drugiego człowieka”.
Na zakończenie bp Czaja podkreślił, że ustanowienie katechistów otwiera nowy etap współodpowiedzialności za życie Kościoła. „Będziecie współodpowiedzialni za dzieło powierzone Kościołowi Chrystusowemu. Otwiera się przed wami wiele możliwości zaangażowania, także we współpracy z duszpasterzami” – wskazał. Wyraził również radość z ustanowienia pierwszej grupy katechistów. „Cieszę się, że mogę was ustanowić. Pan będzie was prowadził, a wy macie zdobywać serca dla Chrystusa i być Jego narzędziami przemiany ludzkich serc” – powiedział.
Monika Chrzanowska
fot. ks. Paweł Chyla
W sobotę, 27 czerwca, bp Rudolf Pierskała przewodniczył Mszy św. sprawowanej podczas Diecezjalnej Pielgrzymki Liturgicznej Służby Ołtarza na Górę Świętej Anny. W czasie Eucharystii ustanowił 24 nowych ceremoniarzy i 39 lektorów, którzy ukończyli diecezjalne kursy, a w homilii zachęcał ich do odpowiedzialnej służby przy ołtarzu oraz troski o piękno liturgii.
Nawiązując do Ewangelii o setniku z Kafarnaum, biskup zwrócił uwagę na jego postawę jako wzór odpowiedzialności, pokory i wiary. Podkreślił, że setnik „pokazuje, iż jest wrażliwym szefem wobec podwładnego”, a jednocześnie z wielką pokorą wyznaje: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony”. Jak zaznaczył, „dobry szef troszczy się o swojego pracownika. Dobry duszpasterz troszczy się o swój zespół służby liturgicznej, o ministrantów”. Dodał, że setnik „okazał się człowiekiem pokornym oraz w pełni ufającym mocy Jezusa”, dlatego Chrystus mógł o nim powiedzieć: „Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu”.
Bp Pierskała podkreślił, że relacje we wspólnocie liturgicznej nie mogą opierać się na władzy ani dominacji. Przywołując z przymrużeniem oka „dziesięć przykazań szefa”, zauważył, że „budowanie relacji duszpasterza z ministrantami na takich zasadach z pewnością nie przyniesie dobrych owoców. Nie będzie znakiem troski o nich ani wyrazem miłości bliźniego, nie zdobędzie też szacunku i posłuchu ministrantów”. Jak zaznaczył, prawdziwe przewodzenie rodzi się z odpowiedzialności, wzajemnego szacunku oraz autentycznej troski o drugiego człowieka.
Zwracając się do nowych lektorów, biskup podkreślił odpowiedzialność związaną z posługą głoszenia słowa Bożego. „Lektor czytający z ambony słowo Boże ma podczas czytania władzę nad czytanym tekstem Pisma Świętego i nad słuchaczami, którym czyta” – mówił. Zachęcał, aby pełnić tę posługę z należytą starannością. „Nie podnoście lekcjonarza po czytaniu, aby – jak się nieraz wydaje – pokazać słowo Boże; ono jest do odczytania i wysłuchania, a nie do pokazywania” – przypomniał.
Nowym ceremoniarzom bp Rudolf Pierskała przypomniał, że ich posługa wymaga zarówno solidnego przygotowania duchowego, jak i organizacyjnego. „Ceremoniarz powinien swoje przygotowanie do celebracji Eucharystii podzielić na trzy etapy: przygotowanie dalsze, bliższe i bezpośrednie” – wyjaśniał. Podkreślił, że „Eucharystia to słońce dnia – wokół niej powinny nieustannie krążyć: modlitwa osobista, sakrament pokuty, lektura duchowa i formacja liturgiczna”. Zwrócił również uwagę na znaczenie właściwego przygotowania bezpośrednio przed liturgią. „Ważna jest wspólna modlitwa przed wyjściem do ołtarza, a po niej powinna być już absolutna cisza” – przypomniał.
Na zakończenie bp Rudolf Pierskała podziękował całej Liturgicznej Służbie Ołtarza za wierną posługę. „Dziękuję wam dziś za codzienną i świąteczną służbę przy ołtarzu Pańskim, za ten wysiłek przychodzenia na czas do kościoła i przygotowania do liturgii. Kapłanom zaś dziękuję za troskę o formację ministrantów” – mówił. Posługę ministrantów porównał do orkiestry, w której każdy pełni ważną rolę. „Liturgiczna Służba Ołtarza jest podobna do orkiestry, w której każdy ma swoje miejsce i zadanie. Kiedy wszyscy regularnie ćwiczą i słuchają dyrygenta, mogą wykonać wspaniałe utwory. Tak samo ministranci – kiedy są dobrze przygotowani do liturgii i słuchają ceremoniarza, a ceremoniarz słucha kapłana – wtedy liturgia będzie nie tylko piękna, ale przede wszystkim na chwałę Bożą” – podkreślił.
Monika Chrzanowska
fot. Kamil Żyłka