„Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał! To wyznanie wiary, które powinno nam brzmieć jak najważniejszy element naszego życia” – podkreślał biskup opolski Andrzej Czaja podczas Mszy św. rezurekcyjnej sprawowanej w katedrze opolskiej.
W homilii zwrócił uwagę, że w świątyniach rozlega się wszędzie radosne Alleluja, a Kościół „wzywa nas słowami refrenu psalmu: W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy”. Źródłem tej radości, jak zaznaczył bp Czaja, jest „misterium Paschy naszego Zbawiciela, tajemnica przejścia Chrystusa ze śmierci do życia”, bo „choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy”.
Biskup przypomniał świadectwo apostołów, że „Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił ukazać się wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzy z Nim jedliśmy i piliśmy po Jego zmartwychwstaniu”, a także słowa anioła: „zmartwychwstał, jak zapowiedział”. Jednocześnie zauważył, że uczniowie „nie pojmowali tego, o czym mówił, nie rozumieli Pisma i nie brali sobie tego do serca, wydawało się im to zupełnie nieprawdopodobne”.
Jak podkreślił Biskup Opolski, także dziś „niebezpieczeństwo zlekceważenia zwycięstwa Chrystusa w życiu poszczególnych uczniów nadal istnieje, ponieważ nasz rozum, ludzki umysł jest za mały, by ogarnąć tajemnicę Paschy naszego Pana”. Dlatego, jak wskazał, mówił „trzeba obudzić wiarę w sercu” i wracać do prostego wyznania: „Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał. Alleluja”, które „jest przypomnieniem słów anioła i świadectw tych, którzy spotkali Zmartwychwstałego”.
Odwołując się do doświadczenia św. Jana Apostoła, biskup zaznaczył, że „dopiero gdy wszedł do wnętrza grobu i ujrzał, uwierzył, choć nie widział zmartwychwstałego”, a jego droga „prowadziła od niewiary i zdumienia do pewności wiary, że powstał z martwych, jak wcześniej zapowiadał”. Jak dodał, „dzieli się z nami swoją drogą dojścia do pewności wiary, aby doroczny obchód Paschy Chrystusa budził i umacniał wiarę w naszych sercach”.
Hierarcha podkreślił, że „niosąc taką pewność wiary zmartwychwstanie Jezusa, jesteśmy w stanie widzieć dalej, szerzej i głębiej”, a wtedy „rośnie nasza nadzieja życia wiecznego”, wyrażona słowami: „Nie umrę, ale żyć będę”. Ta wiara, jak zaznaczył bp Czaja, „powinna pobudzać do głoszenia całym życiem wielkich dzieł Boga” i prowadzić do tego, by „być Chrystusowymi dojrzałymi uczniami-misjonarzami”.
Na zakończenie Biskup Opolski wezwał, by „szukać tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus”, podkreślając, że „same deklaracje ani dobre postanowienia nie wystarczą, by żyć zwycięstwem Chrystusa na co dzień”, lecz „trzeba konsekwentnej wiary, która wyraża się w czynach”. Zachęcił także, by „z entuzjazmem i bez lęku dawać świadectwo Jezusowi i głosić Ewangelię”, bo „On żyje, jest z nami i kocha nas”.
Monika Chrzanowska
fot. Szymon Adamski
Biskup opolski Andrzej Czaja w słowie i życzeniach skierowanych do wiernych Diecezji Opolskiej oraz mieszkańców Śląska Opolskiego na uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego zachęca, by radość ze zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią stała się nie tylko powodem świątecznego wesela, ale także impulsem do przemiany życia i odważnego świadectwa wiary.
Hierarcha przypomina, że w poranek wielkanocny „znowu brzmią dzwony, a także dzwonki w naszych świątyniach”, a Kościół odpowiada na liturgiczne wezwanie słowami: „Wszyscy się weselmy”. Jak zaznacza, źródłem tej radości jest „zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią, piekłem i szatanem”, o której mowa w Sekwencji Wielkanocnej.
W swoim przesłaniu bp Czaja zwraca uwagę, że zmartwychwstanie Jezusa nie jest jedynie prawdą wiary do wyznania, ale wydarzeniem, które domaga się odpowiedzi człowieka. „To jest powód do rozradowania się, ale też do przemiany życia” – podkreśla. Przywołuje również scenę z Ewangelii, w której anioł oznajmia niewiastom: „Zmartwychwstał, jak zapowiedział”, przypominając, że uczniowie dopiero po spotkaniu ze Zmartwychwstałym naprawdę „wzięli sobie do serca to, że Chrystus żyje”.
Biskup Opolski wskazuje, że wydarzenia paschalne pokazują drogę dojrzewania wiary. Apostołowie, którzy wcześniej zawiedli, stają się po spotkaniu ze Zmartwychwstałym „dojrzałymi uczniami, uczniami-misjonarzami”. Dlatego, jak zaznacza biskup, „trzeba się otworzyć całym sercem na Zmartwychwstałego”, a następnie „żyć Jego słowem, żyć Jego bliskością, żyć Jego miłością”. Temu właśnie mają służyć także znaki obecne w świątyniach: paschał, figura Chrystusa Zmartwychwstałego i krzyż odziany czerwoną stułą, przypominający, że źródłem Paschy jest miłość Boga.
Wielkanoc, podkreśla bp Czaja, jest również wezwaniem do misyjnego zaangażowania. „Nie tylko przeżywajmy z radością Jego zmartwychwstanie, ale tę radosną nowinę innym zanośmy, światu przekazujmy” – apeluje. Jak dodaje, współczesny świat „udręczony dziś wojnami, niepokojami, konfliktami i zagubieniem człowieka” szczególnie potrzebuje usłyszeć, że Chrystus „umarł, ale żyje, bo powstał z martwych i oferuje nam szczęście i pokój, i moc swego Ducha”.
Na zakończenie biskup zachęca, by wielkanocne wyznanie wiary stało się codziennym programem życia. „Chrystus zmartwychwstał, to znaczy trzeba, bym dążył do tego, co w górze, szukał tego, co w górze, nie tego, co na ziemi” – zaznacza i dodaje, że świadectwem wiary może być „wielkie rozradowanie serca i dzielenie się radosną nowiną, że zmartwychwstał”. Właśnie w tym, jak podkreśla, wyraża się prawdziwe przeżycie świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Monika Chrzanowska
„Chrystus, skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani. Ojcu Przedwiecznemu spłacił za nas dług Adama i swoją krwią zgładził zapis starodawnej winy. Jakże przedziwna jest łaskawość Bożej dobroci wobec nas” – mówił biskup opolski Andrzej Czaja w homilii Wigilii Paschalnej sprawowanej w katedrze opolskiej.
Hierarcha podkreślił, że „z bogactwa tajemnicy tej nocy, jak z niewyczerpalnego źródła, czerpiemy nowe życie”, a także, że „ta sama noc uwalnia wierzących od mroku grzechu i przywraca ich do łaski, gromadząc we wspólnocie świętych”. Biskup wyjaśnił, że dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa wszyscy wierzący zostają wyprowadzeni z ciemności grzechu i pogańskiego życia do światła łaski, co oznacza, że nowe życie staje się ich udziałem.
Przywołując słowa anioła: „Nie bójcie się, gdyż wiem, że szukacie Jezusa ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział”, zaznaczył, że skoro Chrystus żyje, nie ma miejsca na lęk. Zachęcił, aby nieustannie Go szukać i odnajdywać w codziennym życiu oraz przyjmować z wiarą nauczanie Kościoła.
„Idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: powstał z martwych” – to wezwanie Anioła, jak podkreślił bp Czaja, pozostaje aktualne także dziś i stanowi zaproszenie do zaangażowania w dzieło ewangelizacji.
Odwołując się do spotkania niewiast ze Zmartwychwstałym, przypomniał słowa Jezusa: „Witajcie, nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom”. Zaznaczył, że ich postawa, która była pełna wiary i oddania, jest dla wszystkich wzorem budowania relacji z Chrystusem. „Tak, moi drodzy, wystarczy już tylko dodać: Idź I ty czyń podobnie” – zakończył Biskup Opolski.
Monika Chrzanowska
„Nie pytaj, co Jezus uczynił dla ciebie, ale zapytaj siebie, co ty chcesz uczynić dla Niego” – mówił bp Rudolf Pierskała w homilii podczas Liturgii Męki Pańskiej sprawowanej w katedrze opolskiej.
Biskup przypomniał, że Jezus swoje ukrzyżowanie nazywa godziną chwały, czyli wywyższeniem ponad ziemię, aby wszystkich przyciągnąć do siebie. Odwołując się do słów Chrystusa: „Ojcze, nadeszła godzina, aby został otoczony chwałą Syn Człowieczy. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie”, podkreślił, że udział w liturgii Męki Pańskiej jest uobecnieniem tu i teraz cierpienia Jezusa i Jego zbawczej ofiary.
„Nie pytaj, co Jezus uczynił dla ciebie, ale zapytaj siebie, co ty chcesz uczynić dla Niego” – zachęcał bp Pierskała. Zwrócił uwagę, że niektórzy traktują Jezusa jedynie jako kogoś, kto ma spełniać ich oczekiwania, nie stawiając sobie pytania o własną odpowiedź na Jego miłość. Tymczasem, jak zaznaczył, jeśli Chrystus z miłości uczynił wszystko dla człowieka, to również człowiek powinien odpowiedzieć całym swoim życiem.
Hierarcha przypomniał, że Jezus pozostawił apostołom testament miłości, który ma dwa wymiary: dany dar i wynikające z niego zobowiązanie. Darem jest Eucharystia, ofiarowana za grzechy świata, natomiast zobowiązaniem jest wzajemna miłość.
„Gdzie jest testament, tam musi nastąpić śmierć tego, który go sporządza” – wskazał bp Pierskała za Listem św. Pawła apostoła do Hebrajczyków, podkreślając, że Jezus z miłości do ludzi przyjął mękę i śmierć na krzyżu. Jednocześnie, jak zaznaczył biskup, Chrystus stawia dziś każdemu pytanie o odpowiedź na ten dar: czy potrafimy dostrzec Go w osobach głodnych, spragnionych, chorych i potrzebujących.
„Jeżeli jeszcze nie potrafimy odpowiedzieć, módlmy się: Jezu, daj nam pojąć naukę płynącą z Twojej męki” – polecał biskup. Podkreślił, że odpowiedzią powinna być codzienność przeżywana w duchu naśladowania Chrystusa, czyli w pokorze, ofiarnej miłości i wierności Bożym przykazaniom.
„Podwyższajmy Krzyż Jezusa przez naśladowanie pokory Zbawiciela, ofiarną miłość wzajemną, życie według Bożych przykazań i wypełnianie obowiązków naszego stanu życia, a wtedy On przyciągnie nas wszystkich do siebie” – zakończył.
Monika Chrzanowska
fot. Szymon Adamski
„Wielki Czwartek jest wezwaniem do nowego odkrycia i umiłowania Eucharystii oraz do obudzenia w sobie głodu Boga” - mówił bp Waldemar Musioł podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w katedrze opolskiej.
„Ostatnia Wieczerza, którą na nowo celebrujemy, zapoczątkowała ostatnie godziny ziemskiego życia Jezusa” - wskazywał bp Musioł, podkreślając, że słowa wypowiedziane w Wieczerniku miały charakter testamentu - ostatnich wskazań dla uczniów. Jak zaznaczył, gesty i wydarzenia tam dokonane miały wymiar mistyczny i nadprzyrodzony, a ich celem było głębokie przemienienie życia uczniów i umocnienie ich relacji z Mistrzem.
„My, w przeciwieństwie do Apostołów, już w Wielki Czwartek znamy całą sekwencję zbawczych wydarzeń, a mimo to tak często lekceważymy znaczenie słów, gestów i czynów Jezusa” - zauważył biskup pomocniczy. Dodał, że życie współczesnych uczniów Chrystusa bywa podobne do postawy Piotra sprzeciwiającego się woli Bożej, snu apostołów w Ogrodzie Oliwnym czy ich dezercję z Golgoty.
Przywołując słowa Pana Jezusa: „Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi”, bp Musioł podkreślił, że gest ten jest zaproszeniem do miłości wymagającej, takiej, która nie zatrzymuje się na wygodzie, lecz oznacza pochylenie się nad drugim człowiekiem, zainteresowanie jego losem i gotowość do służby.
Odwołując się do Ewangelii wg św. Jana, przypomniał: „Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. Zaznaczył przy tym, że Wieczernik nie może być „zamkniętą twierdzą”, ponieważ misją Kościoła jest prowadzenie wszystkich ludzi do zbawienia. Uczeń Chrystusa, jak wskazał, to człowiek zatroskany nie tylko o własne zbawienie, ale także o innych, gotowy do odwagi, determinacji i poświęcenia.
„Przyjmijmy i przejmijmy się lekcją Wieczernika” - zachęcał bp Musioł. Podkreślił, że wskazuje ona na źródło w Eucharystii, metodę w miłości wzajemnej i cel w misji. Zaznaczył, że misjonarzem można być tylko na tyle, na ile doświadczyło się miłości Boga w Chrystusie. „Niech te dni pomogą nam spotkać tę Miłość: w Getsemani, na Golgocie a potem przy pustym Grobie” - dodał.
Monika Chrzanowska
fot. Szymon Adamski