„Wywyższenie Chrystusa nie polega tylko na tym, by zawiesić wysoko krzyż w swoim domu. Trzeba na ten krzyż spoglądać, odczytywać tę miłość Pana, nią się przejmować, przeżywać ją i zmieniać życie” – mówił biskup opolski Andrzej Czaja, w sobotę 12 września, podczas Mszy św. w Grocie Lurdzkiej na Górze Świętej Anny, rozpoczynającej obchody kalwaryjskie na dróżkach annogórskich.
Biskup w homilii przypomniał, że wywyższenie Chrystusa na Kalwarii przyniosło człowiekowi odkupienie, pojednanie z Bogiem i otwarcie drogi do życia wiecznego. „Dziś, w tym świecie zagubionym, w którym człowiek bardzo często siebie stawia na miejscu Boga, trzeba niewątpliwie na nowo wywyższyć Chrystusa. Któż to ma zrobić, jak nie my, chrześcijanie, Jego uczniowie i misjonarze” – mówił.
Odwołując się do hymnu o kenozie Chrystusa z Listu do Filipian (Flp 2, 6-11), bp Czaja wskazał, że drogą Jezusa były ogołocenie, uniżenie i ofiarowanie siebie. „Nasz Pan Jezus Chrystus ogołocił się z chwały Bożej, ale też ludzkiego dostatku, uniżył samego siebie i przez posłuszeństwo Ojcu przyjął śmierć, dał swoje życie” – podkreślił.
Jako przykład człowieka, który głęboko odczytał tę prawdę, wskazał na św. Franciszka z Asyżu, przywołując jego słowa: „Wystarczy, że wiem, iż Chrystus był ubogi i ukrzyżowany”. „Wystarczy, że człowiek wie, iż Chrystus nas tak kocha, że dla nas stał się ubogi i ukrzyżowany. Franciszek tym żył. Po prostu żył Jezusem i Jego miłością” – nadmienił bp Czaja.
Hierarcha przypomniał także drogę duchowej przemiany św. Franciszka – od życia skoncentrowanego na doczesności do całkowitego oddania Bogu, ubogim i chorym. Szczególne znaczenie miało dla niego spotkanie z Chrystusem Ukrzyżowanym w kościele św. Damiana i wezwanie: „Franciszku, idź i napraw mój dom”. „Odczytując wielkość Chrystusa w Jego ogołoceniu i ukrzyżowaniu i przejęty Jego miłością, św. Franciszek szedł przez życie, niosąc pokój i dobro” – zaznaczył. Bp Czaja podkreślił, że właśnie na tym polega prawdziwe wywyższenie Chrystusa. „Nie chodzi tylko o to, by zawiesić wysoko krzyż w swoim domu. Trzeba na ten krzyż spoglądać, odczytywać tę miłość Pana, nią się przejmować, przeżywać ją i zmieniać życie” – wyjaśnił. Jak dodał, temu samemu mają służyć obchody kalwaryjskie. „Zacząć trzeba niewątpliwie od kontemplacji krzyża Chrystusowego. Temu służą nasze obchody kalwaryjskie: rozważać mękę Pana, by odkrywać, że wszystko, co przecierpiał, całe Jego ogołocenie i uniżenie, przyjął z miłości do nas” – podkreślił.
Na zakończenie Biskup Opolski zachęcił wiernych do częstszego sięgania po Ewangelię i postawienia sobie pytania, czy świadomość Chrystusowej miłości rzeczywiście przemienia ich życie. „Przejmijmy się miłością Pana naszego Jezusa Chrystusa, która wyraża się w Jego ogołoceniu i uniżeniu aż do śmierci na krzyżu. Święty Franciszku, wspieraj nas w tym wywyższaniu Chrystusa w naszym życiu” – zakończył.
Monika Chrzanowska
Fot. Szymon Adamski