„Bez pokoju i dobroci we wzajemnych relacjach nie ma przyszłości. Pokój jest możliwy, bo przyniósł go sam Jezus wraz ze swoim narodzeniem” – mówił bp Rudolf Pierskała podczas Mszy św. sprawowanej w niedzielę 4 października w ramach pielgrzymki hodowców gołębi na Górze Świętej Anny.
Nawiązując do postaci św. Franciszka z Asyżu, przypomniał jego zawołanie „pokój i dobro”, które pozostaje aktualnym wezwaniem do budowania właściwych relacji z Bogiem, drugim człowiekiem i całym stworzeniem. „Nasz Patron św. Franciszek był człowiekiem zjednoczonym nie tylko z Bogiem, ale także z Jego stworzeniem, z całą przyrodą, ze zwierzętami i ptakami” – podkreślił.
Zwracając się do hodowców gołębi, bp Pierskała nawiązał do zakończonego sezonu lotów i związanej z nim rywalizacji. Przypomniał, że powinna ona odbywać się zgodnie z zasadami fair play. „Zwycięstwo nie jest celem, który należy osiągnąć za wszelką cenę. Szanujcie siebie nawzajem i swoje ptaki” – apelował. Jak zaznaczył, prawdziwą postawę hodowcy poznaje się zarówno w chwili zwycięstwa, jak i porażki.
Następnie hierarcha wskazał, że konflikty obecne w świecie często mają początek w niewielkich nieporozumieniach i narastających emocjach. „Bez pokoju i dobroci we wzajemnych relacjach nie ma przyszłości. Pokój jest możliwy, bo przyniósł go sam Jezus” – mówił. Podkreślił, że chrześcijański pokój nie jest jedynie brakiem wojny, lecz owocem wiary i wzajemnej miłości. „Pokój trzeba wprowadzać, a nie walczyć o niego, bo błogosławieni, którzy wprowadzają pokój” – przypomniał.
Szczególnym miejscem budowania pokoju powinna być, jak zaznaczył, rodzina. „Prawdziwy dom pokoju tworzą ludzie, którzy nie tylko w nim mieszkają, ale wzajemnie się kochają: matka i ojciec, rodzice i dzieci, dziadkowie i wnuki” – mówił. Dodał, że taki dom powinien być przestrzenią dobroci również dla osób starszych, chorych, samotnych i potrzebujących pomocy.
Na zakończenie przywołał słowa Chrystusa: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam”, podkreślając, że pozostają one aktualne także wobec współczesnych wojen i napięć. Odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie i wojny w Ukrainie, przypomniał o potrzebie modlitwy w intencji pokoju. „Miłość Chrystusa przynagla nas, abyśmy jak św. Franciszek byli zwiastunami pokoju” – wskazał.
Monika Chrzanowska
fot. Szymon Adamski