Ułatwienia dostępu

Offcanvas Section

„Las nie jest hurtownią ani magazynem surowców, ale jest zieloną świątynią Boga. Każde drzewo, każde zwierzę i najmniejsze stworzenie nosi w sobie ślady mądrości i miłości Stwórcy” – mówił bp Waldemar Musioł w niedzielę 11 października podczas Pielgrzymki Myśliwych na Górę Świętej Anny.

Nawiązując do łowieckich tradycji, wskazał, że modlitwa w annogórskiej bazylice kieruje myśli ku lasowi – miejscu szczególnie bliskiemu uczestnikom pielgrzymki. Przywołał również postaci św. Franciszka, uczącego wdzięczności za całe stworzenie, oraz św. Huberta, którego historia przypomina o potrzebie podporządkowania własnych ambicji i pasji Bożemu prowadzeniu.

Odnosząc się do Liturgii Słowa, bp Musioł wskazał na obraz uczty jako symbol historii Bożej miłości do człowieka. „Cała historia zbawienia została dziś zamknięta w znaku uczty: uczty stworzenia, uczty zbawienia, które dokonało się w Jezusie, i uczty końca czasów” – mówił. Jak zaznaczył, zadaniem człowieka jest nie tylko przyjęcie Bożego zaproszenia, ale również troska, aby inni mogli tę miłość poznać.

„Las nie jest hurtownią ani magazynem surowców, ale zieloną świątynią Boga. Każde drzewo, każde zwierzę i najmniejsze stworzenie nosi w sobie ślady mądrości i miłości Stwórcy” – podkreślił. Hierarcha zaznaczył jednak, że zadanie myśliwego nie kończy się na trosce o przyrodę. Każdy chrześcijanin jest także zaproszony do osobistej relacji z Bogiem i życia w Kościele. Przestrzegał przed sprowadzaniem wiary jedynie do formalnej przynależności. „Obecność we wspólnocie Kościoła bez weselnej szaty oznacza przynależność potwierdzoną tylko metryką chrzcielną, a nie życiem – bez modlitwy, sakramentów, Słowa Bożego i gotowości do służby drugiemu człowiekowi” – mówił.

Na zakończenie bp Musioł wskazał na św. Huberta jako przykład człowieka, który pozwolił, aby Boże wezwanie przemieniło jego życie. „Nie trzeba nam opuszczać lasu ani rezygnować z żadnej innej formy życia i pasji. Trzeba dać posłuch Bożemu Słowu, umieć pokornie czytać znaki, które Bóg nam daje, i dać się Mu poprowadzić” – podkreślił.

Zwracając się do myśliwych, życzył im, aby ich serca pozostawały jednakowo wrażliwe na piękno natury, Boga – Stwórcę tego piękna, oraz drugiego człowieka. „Wypraszam błogosławieństwa dla Was i Waszych rodzin, a dla tych kolegów i koleżanek, którzy odeszli już do Kniei Niebiańskiej i na wieczną ucztę, radości życia wiecznego. Darz bór!” – zakończył.

Monika Chrzanowska