„Świętując Objawienie Pańskie dziękujemy Bogu za prawdę, że wola Boga o zbawieniu człowieka nie dotyczy tylko jednego narodu, ale obejmuje wszystkie ludy i każdego człowieka” – podkreślił bp Waldemar Musioł podczas Mszy św. sprawowanej w katedrze opolskiej w Uroczystość Objawienia Pańskiego.
Biskup pomocniczy zwrócił uwagę, że zbawcza wola Boga wymaga odpowiedzi człowieka, a wzorem tej odpowiedzi są Mędrcy, o których Ewangelia mówi, że „upadli na twarz i oddali Mu pokłon, a otworzywszy swe skarby ofiarowali Mu dary” (Mt 2,11). Jak wyjaśniał, „dzisiaj charakter tych darów się zmienił: złoto mamy zastąpić duchową hojnością i miłosierdziem, kadzidło – modlitwą i uwielbieniem, a mirrę – przyjmowaniem i ofiarowaniem Bogu tego, co w naszym życiu trudne, naznaczone cierpieniem, zmaganiem i ofiarą”.
W homilii bp Musioł tłumaczył, że „Bóg prowadzi ludzi do siebie różnymi drogami”. Jedną z nich jest „krótka i prosta droga pasterzy, którzy dali wiarę słowom Anioła i z pokorą poszli do Betlejem”, choć byli ludźmi „o słabej reputacji, żyjącymi na marginesie społeczeństwa”. Hierarcha zauważył, że „dla wielu z nas droga do Jezusa była podobnie prosta, bo wiarę wynieśliśmy z domu rodzinnego, od rodziców i dziadków, od katechetów i kapłanów”, a jej owocem jest gotowość do pokory, spowiedzi i hojności wobec potrzebujących.
Drugą drogą – jak mówił – jest „droga długa, droga poszukiwania, na której więcej jest wątpliwości niż pewności”, podobna do tej, którą przebyli Mędrcy ze Wschodu. To droga ludzi, którzy „nie mieli świadectwa wiary w domu, albo utracili bliskość z Bogiem przez zaniedbania, zgorszenie czy zbyt pochopne przesiąknięcie duchem świata”, ale „nie utracili wrażliwości na sprawy ducha i dobrej woli”. Biskup podkreślał, że taka droga „wymaga od wspólnoty Kościoła cierpliwości, wyrozumiałości i ducha misyjnego, czyli gotowości, by być wobec nich transparentem Boga”.
Przestrogą w tej ewangelicznej scenie pozostaje postawa Heroda, którego bp Musioł określił jako przykład „drogi donikąd”. Jak zaznaczył, „kto nie uznaje nad sobą władzy Chrystusa, temu Chrystus z czasem zaczyna przeszkadzać”, a bliskość z Bogiem staje się jedynie pozorem.
Na zakończenie bp Musioł wskazywał, aby „uznając rozmaitość dróg, które prowadzą do Betlejem, zmierzać tam razem”, naśladując „krótką drogę pasterzy albo długą drogę Mędrców”, wspierając innych i unikając „nawet pozorów fałszu i dwuznaczności”. „Złóżmy w naszym darze dla Boga wiarę i miłosierdzie, modlitwę i uwielbienie oraz to, co w naszym życiu trudne i wymagające” – zachęcił na koniec.
Monika Chrzanowska
fot. Wieńczysław Adamski