Uczestnicy IV Diecezjalnego Camino, którzy wyruszyli wraz z biskupem opolskim Andrzejem Czają z sanktuarium św. Józefa w Prudniku-Lesie pod hasłem „Uczniowie-Misjonarze. Wezwani, aby owoc przynosili”, zakończyli pierwszy dzień pielgrzymowania Eucharystią sprawowaną w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białej. W homilii biskup zachęcał do refleksji nad chrześcijańskim powołaniem do świętości oraz składania świadectwa wiary.
Nawiązując do przypowieści o winnym krzewie, bp Czaja podkreślił troskę Boga Ojca o każdego człowieka. Przywołując słowa Jezusa z Ewangelii wg św. Jana: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia” (J 15,1), wyjaśnił, że Bóg nieustannie troszczy się o swoje dzieci i oczekuje owoców ich życia. „Bóg, jak uprawiał ogród Eden, tak dziś uprawia ogród, na którym oczekuje owoców zbawienia, takich owoców, które sprawią, że ludzie, których umiłował, dla których Syna własnego dał, będą mogli cieszyć się życiem z Nim bez końca” – mówił. Dodał, że każdy chrześcijanin jest wezwany do wydawania „owocu świętości” oraz „owocu wyrazistego świadectwa życia Chrystusem i Jego Ewangelią, aby innych jeszcze na tę drogę do nieba pociągnąć”.
Biskup wskazał, że wzorem takiego owocowania są prorocy Eliasz i Elizeusz. „Ich życie przyniosło właśnie piękny owoc i na życie wieczne, i tu na ziemi. Ich świadectwo życia i zwiastowania Bożego słowa po dzień dzisiejszy brzmi, buduje, owocuje” – podkreślił. Zachęcił pielgrzymów, aby stawiali sobie pytanie o owoce własnego życia. „Jaki będzie nasz owoc? Owoc naszego życia. Po chwili naszego odejścia mogliby świadkowie naszego życia powiedzieć, westchnąć choćby tyle: to był dobry człowiek. A byłoby już pięknie, gdyby ktoś mógł westchnąć: to był Boży człowiek” – mówił.
Rozwijając temat duchowego dojrzewania, bp Czaja zwrócił uwagę na potrzebę uległości wobec Boga. „Potrzeba przede wszystkim uległości wobec Boga, który z jednej strony nas uprawia jako Boski Ogrodnik, z drugiej strony jest jak rzeźbiarz. Rzeźbi z niekształtnego kawałka drewna czy bryły kamienia chrześcijanina, czyli człowieka na Chrystusa” – wyjaśniał. Przypomniał również słowa Jezusa: „Ojciec wie, czego wam potrzeba” (Mt 6,8), podkreślając, że człowiek nie musi szukać własnych recept na szczęście, lecz powinien zaufać Bogu i wiernie żyć Jego słowem. „Nie musimy się zamartwiać. Do Ojca lgnijmy z wielką nabożnością” – zachęcał.
Na zakończenie homilii bp Czaja przywołał wspomnienie swojego profesora, ks. Celestyna Napiórkowskiego, który mimo podeszłego wieku zachował prostą, dziecięcą wiarę. Cytował jego słowa: „Za jedno to Panu Jezusowi jestem szczególnie wdzięczny (...), że On pozwolił nam mówić do Boga: Ojcze. Mało tego, nauczył nas tego, żebyśmy mówili do Boga: Ojcze”. Zachęcił pielgrzymów do pełnego ufności zawierzenia Bogu Ojcu, przywołując także słowa umieszczone na pamiątkowym obrazku przygotowanym dla uczestników Camino: „Uczniowie-Misjonarze! Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, sam was udoskonali. Upokórzcie się więc pod Jego mocną ręką. Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was” (por. 1P 5, 6-7.10).
Pierwszy dzień IV Diecezjalnego Camino prowadził z sanktuarium św. Józefa w Prudniku-Lesie do kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białej. Pielgrzymowanie rozpoczęło się o godz. 9.00 jutrznią w sanktuarium św. Józefa prowadzonym przez ojców franciszkanów. Kolejnymi etapami były: modlitwa południowa w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Prudniku, Godzina Czytań w kościele pw. św. Jakuba Starszego w Lubrzy oraz nieszpory w kościele pw. św. Jakuba Apostoła w Prężynie. Pierwszy dzień Camino zakończyła Msza św. sprawowana o godz. 19.00 w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białej.
Drugi dzień IV Diecezjalnego Camino (19.06.2026) rozpocznie się jutrznią o godz. 7.30 w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białej. Zakończeniem etapu będzie Msza św. o godz. 19.00 w kościele pw. św. Marcina w Strzeleczkach.
Monika Chrzanowska
fot. Piotr Dobrowolski