„Pomysł Jezusa na moje życie jest z całą pewnością lepszy od mojego. Przyniesie mi, obok koniecznej nieraz rezygnacji i poświęcenia, wiele radości i szczęścia, otworzy nowe perspektywy, zaprowadzi do cudownych ludzi, pozwoli nawiązać wspaniałe relacje i pięknie żyć” – wskazywał bp Waldemar Musioł podczas Mszy św. sprawowanej w Kamieniu Śląskim na zakończenie pierwszego dnia 50. Pieszej Pielgrzymki Opolskiej na Jasną Górę.
Nawiązując do hasła pielgrzymki „Uczniowie-Misjonarze”, biskup przypomniał, że określenie to wskazuje zarówno na chrześcijańską tożsamość, jak i wynikające z niej zadanie. Przywołując nauczanie papieża Franciszka zawarte w adhortacji „Evangelii gaudium”, podkreślił, że każdy ochrzczony jest uczniem-misjonarzem, a doświadczenie Bożej miłości prowadzi do dzielenia się wiarą z innymi.
Jak zaznaczył, pierwsza pielgrzymkowa „lekcja bycia uczniem-misjonarzem”, płynąca z przykładu proroka Izajasza, apostołów i św. Jacka, wskazuje na dwie postawy: „gotowość zdania się na Jezusa, a w związku z tym zluzowania naszych ambicji i projektów na życie” oraz „swoisty niepokój nie tylko o własną, ale też o cudze dusze”.
Mówiąc o pierwszej z nich, bp Musioł zachęcał do zaufania Jezusowi także wtedy, gdy oznacza to zmianę własnych planów czy rezygnację z części osobistego komfortu. „Nie rezygnujmy z marzeń, pasji, ambitnych planów, ale dajmy się jednocześnie poprowadzić” – mówił. Jak dodał, trzeba uwierzyć, że „pomysł Jezusa na moje życie jest z całą pewnością lepszy od mojego” i może przynieść, obok koniecznych wyrzeczeń, wiele radości, nowych perspektyw i wartościowych relacji.
Biskup zwrócił następnie uwagę na misyjny wymiar chrześcijańskiego życia, który oznacza troskę nie tylko o własne zbawienie. „Do nieba nie idzie się w pojedynkę, bo Jezus chciał, byśmy szli tam razem, byśmy sobie w tej drodze towarzyszyli i się wspierali. Ta pielgrzymka jest tego pięknym dowodem” – podkreślił.
Jak zaznaczył, także samo pielgrzymowanie może być formą ewangelizacji. „Bycie dla siebie nawzajem na tej pielgrzymce, słowa, które do siebie kierujecie, pomoc i życzliwość sobie okazywana to przecież nic innego, jak rozprzestrzenianie zapachu Jezusa i Jego Ewangelii” – mówił. Podobnym świadectwem jest, jak wskazał, modlitwa i śpiew pielgrzymów przemierzających ulice wiosek i miast.
Na zakończenie bp Musioł zachęcał, aby doświadczenie pielgrzymki przełożyło się na troskę o wiarę najbliższych także po powrocie do codzienności. „Pielgrzymkę wykorzystajmy, by nabrać odwagi w zmaganiu o ludzkie dusze, o dusze naszych dzieci i wnuków, naszych rodziców i rodzeństwa, naszych przyjaciół i współpracowników” – apelował.
Wskazał również na potrzebę obecności przy osobach ubogich emocjonalnie i duchowo, zniewolonych nałogami, poranionych czy oddalonych od Boga. „Każdy z nich jest tak samo kochany przez Boga, ale nie każdy potrafi tę miłość zobaczyć. Potrzeba słowa, Twojego słowa, potrzeba gestu, Twojego gestu, potrzeba obecności, Twojej obecności, potrzeba działania, Twojego działania” – mówił.
„Kochani Uczniowie-Misjonarze! Przyjmijmy tę dzisiejszą lekcję, byśmy przeszli tę pielgrzymkę i wrócili z niej syci i z wypełnioną Jezusem spiżarnią naszego serca na tyle, by karmić Nim ochotnie innych i stale dojrzewać w tożsamości Jego ucznia-misjonarza” – zakończył bp Waldemar Musioł.
Monika Chrzanowska