Ułatwienia dostępu

Offcanvas Section

„Wielki testament życia bł. Jerzego Popiełuszki jest aktualny na dzisiejsze czasy dla wszystkich grup zawodowych i społecznych, dla każdego chrześcijanina: być niezłomnym świadkiem Ewangelii miłości i obrońcą ludzkiej godności oraz żyć w prawdziwej wolności i zło dobrem zwyciężać” – powiedział bp Andrzej Czaja podczas Mszy św., która w katedrze opolskiej została odprawiona w poniedziałek 19 października.

Diecezjalna Pielgrzymka Pracowników Służby Zdrowia odbyła się z okazji przypadającego 18 października wspomnienia liturgicznego św. Łukasza, patrona lekarzy. Zebranym w katedrze towarzyszyli w znaku relikwii: bł. Hanna Chrzanowska – patronka pielęgniarek oraz bł. ks. Jerzy Popiełuszko – patron dnia.

W homilii, sięgając do Liturgii Słowa, biskup opolski nauczał, że jesteśmy Bożym stworzeniem i Bożą własnością, że nowe życie Bóg dał nam w Jezusie Chrystusie, i że stworzył nas do dobrych czynów, a nie do gromadzenia dóbr. Dla podkreślenia wagi tej prawdy, kilkukrotnie przywołał słowa św. Pawła z Listu do Efezjan: „Jesteśmy Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili.”

„Same bogactwo, posiadanie, majętność nie są przeszkodą do zbawienia, do bycia błogosławionym, szczęśliwym. Ważny jest sposób odniesienia do tego, co posiadamy. Na to zwraca nam dziś uwagę Pan Jezus: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości»” – powiedział bp Czaja. Podkreślił przy tym, że egoizm, egocentryzm czy myślenie tylko o sobie – co przecież wiąże się z postawą gromadzenia dóbr tylko dla siebie – jest przeszkodą do zbawienia.

Hierarchia przypomniał, że dopiero wtedy, gdy czynimy dobro, dzieląc się tym, co od Boga mamy, możemy powiedzieć, że jesteśmy na drodze zbawienia. A wracając do słów św. Pawła, że jesteśmy stworzeni do dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, podpowiadał, jak wiele możliwości ku temu jest w środowisku szpitalnym. „Dlatego dobrze jest rozumieć posługiwanie w ochronie zdrowia jako służbę, diakonię. Trochę dziwi mnie to, że dzisiaj rezygnuje się ze sformułowania «służba zdrowia». To naprawdę jest wielka służba człowiekowi w potrzebie” - powiedział bp Andrzej Czaja.

Pracownikom ochrony zdrowia, ale też obecnym w katedrze opolskiej przedstawicielom NSZZ „Solidarność” z regionu Śląska Opolskiego oraz wszystkim ludziom Kościoła wskazał na przykład bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Przywołując treść „Modlitwy dnia” (czyli Kolekty), sformułował trzy wskazówki, które ten wyniesiony do chwały ołtarzy kapłan nam daje.

Po pierwsze, jest on niezłomnym świadkiem Ewangelii miłości. „Drogie pielęgniarki, drogie położne, drodzy lekarze, wszyscy posługujący i pracujący w systemie ochrony zdrowia w naszym kraju, trochę przechodziłem w ostatnich latach przez szpitale i myślę, że można powiedzieć, że istotą posługi w szpitalu jest diakonia miłości” – podkreślił. Nawiązując do adhortacji apostolskiej Dilexi te, napisanej przez papieża Franciszka, a dokończonej przez papieża Leona XIV, przypomniał, że ubogim jest zarówno ten, który jest biedny materialnie, jak i ten, który jest biedny duchowo, zatem również każdy człowiek chory.

„Dla nas, chrześcijan to są siostry i bracia. Musimy pamiętać o tym, że nie chodzi tylko o samą dobroczynność, bo w ubogich objawia się Bóg. I myślę, że tak trzeba patrzeć na chorego, który jest poczekalni, w poradni, w łóżku szpitalnym czy w hospicjum. W tych chorych jest Jezus w potrzebie. On mówi: «Coście uczynili jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili»” – zapewnił biskup opolski.

Po drugie, bł. ks. Popiełuszko jest obrońcą ludzkiej godności. „Nie wolno instrumentalnie traktować człowieka. On jest własnością Boga. Trzeba uszanować życie, które Bóg daje konkretnemu człowiekowi” – mówił.

Po trzecie, błogosławiony patron dnia żył w prawdziwej wolności. „Prawdziwa wolność ma miejsce tam, gdzie człowiek żyje w posłuszeństwie Bożemu prawu. Bowiem prawo Boże strzeże naszej wolności” – przypomniał. Nawiązując do słów Leona XIV z encykliki Magnifica humanista, o tym, że dzisiaj nieraz człowiek ulega ułudzie, że sam sobie stworzy drogę do nieba, przestrzegał, że zdobycze technologiczne nie przezwyciężą kruchości i słabości ludzkiej natury. „W warunkach szpitalnych, w ochronie zdrowia technologia jest ważna, ale ważniejsze jest ludzkie serce. Ponad wszystko są dobre słowo, ciepłe wejrzenie. Jak tego brakuje, to można zamrozić chłodem podejścia do pacjenta” – przestrzegał.

U końca Mszy św. biskup opolski złożył życzenia wszystkim pracownikom ochrony zdrowia z okazji ich święta. Życzył im zdrowia, Bożej opieki i doświadczania Bożej pomocy w codzienności, a także wiele ludzkiej wdzięczności i zrozumienia ze strony pacjentów i ich rodzin. „Życzę wam, byście umiały i umieli czytać w człowieku, który do was przychodzi, obecnego w nim i przychodzącego do was Jezusa i żeby On zawsze był waszą radością” – podkreślił bp Czaja.

Anna Kwaśnicka

„Żeby być człowiekiem ufnym, który umie Bogu do końca zawierzyć, trzeba stawiać sobie Pana przed oczy, budzić pamięć wielkich dzieł Boga. Temu służy modlitwa różańcowa” - powiedział biskup opolski Andrzej Czaja podczas X Diecezjalnej Pielgrzymki Żywego Różańca na Górę Świętej Anny, która odbyła się w sobotę 17 października.

Pielgrzymka, która wpisała się w obchody 200-lecia Żywego Różańca, dzieła założonego we Francji przez bł. Paulinę Jaricot, rozpoczęła się od Mszy św. odprawionej w Bazylice św. Anny. W homilii bp Andrzej Czaja nawiązał do Listu św. Pawła Apostoła do Efezjan, którego czytanie w Liturgii Słowa rozpoczęło się dwa dni wcześniej.

„Święty Paweł, rozpoczynając list, mówił kiedyś Efezjanom, a dziś mówi nam, jak wielkich rzeczy Bóg dokonał dla nas. Mówi, co Bóg zrobił i jednocześnie, w czym mamy udział dzięki Bożemu działaniu, a także uświadamia nam, do czego jesteśmy wezwani” – wyjaśnił biskup, podkreślając za św. Pawłem, że w „Chrystusie mamy odkupienie przez Jego krew”.

Odkupienie, a więc wyzwolenie z niewoli grzechu, śmierci, piekła i szatana, sprawia, jak mówił bp Czaja, że za Chrystusem możemy kroczyć do Domu Ojca i przed Bogiem możemy stanąć z nadzieją. „Dzięki Chrystusowi jesteśmy bogato obdarowani pełnią darów Ducha Świętego. Można powiedzieć, że z niebios ciągle leje się łaska po łasce dla nas. Bóg mówi do nas nieustannie, karmiąc swoim Słowem” – tłumaczył, puentując, że „wszystko, co jest u podstaw naszego zbawienia i życia z Bogiem na wieki, mamy od Boga, naszego wielkiego Dobrodzieja”.

Hierarcha podkreślił, że pamięć o wielkich dziełach Boga odmienia w człowieku jego widzenie życia, zmienia optykę wiary. Dlatego tak cenne jest pouczenie św. Pawła skierowane do Tymoteusza: „Pamiętaj na Jezusa”. To pouczenie powinniśmy sobie przypominać, zwłaszcza kiedy świat uczy innego myślenia: odrzucania przeszłości, odcinania się od korzeni. „Dzisiaj świat skupia się przede wszystkim na dziś, na tu i teraz. Korzystaj z dnia, zaspokajaj swoje potrzeby, dążenia, pragnienia, marzenia. Wszystko kręci się wokół ego” – mówił biskup, przypominając za papieżem Leonem XIV i jego pierwszą encykliką Magnifica humanitas, że wielką ułudą jest przekonanie człowieka, że rozwój technologiczny przezwycięży kruchość i słabość ludzkiej natury oraz pozwoli człowiekowi dać sobie samemu szczęście.

„Powinniśmy koncentrować się na tym, co Bóg uczynił, czego doświadczyliśmy sami, albo czego doświadczył Kościół, a historia nam to przekazuje. Rozpoczynając dzień, dobrze jest chwalić i uwielbiać Pana, dziękować Mu za to, że tak wiele dzieł dokonał w życiu całego rodzaju ludzkiego dla zbawienia, ale też w naszym życiu” – nauczał bp Czaja, zachęcając do lektury książki „Odkrywanie wieczności. To, co najlepsze, dopiero przed nami” autorstwa Petera Seewalda. „Niech więc nas starość, cierpienia, ból i choroby nie przygnębiają. Niech one nas tym bardziej motywują do tego, aby jeszcze więcej zaufać Bogu, u Niego szukać siły do udźwignięcia i do patrzenia z nadzieją” – zachęcał, przekonując, że właśnie modlitwa różańcowa pomaga w tym, by „stawiać sobie Pana przed oczy”.

Podkreślił, że modlitwa różańcowa jest wspaniałą modlitwą wstawienniczą, ale przede wszystkim jest modlitwą, w której przeżywamy na nowo tajemnice z życia Jezusa, i dzięki temu kształtujemy światłe oczy serca. „Poszerza się moje widzenie, inną mam logikę, inne myślenie. Dlatego trzeba brać różaniec do ręki” – mówił pasterz Kościoła opolskiego, apelując o męstwo wiary i nieuleganie światowej mentalności.

Po Mszy św. biskup opolski wygłosił konferencję formacyjną, w której przypomniał – za Listem Apostolskim Rosarium Virginis Mariae św. Jana Pawła II – jak modlić się na różańcu. Zachęcał, by nie poprzestawać na traktowaniu modlitwy różańcowej jako modlitwy upraszania łask, by nie widzieć w niej jedynie obowiązku wynikającego z pobożności, ale przeżywać ją jako formę kontemplacji, wraz z Maryją, tajemnic z życia Jezusa. „Papież mówi nam, że jeżeli będziemy kontemplować tajemnice z życia Jezusa, to będzie nas to prowadzić do wejścia w życie Jezusa, do obcowania z Jezusem” – zaznaczył biskup, przywołując sceny z pielgrzymek Ojca Świętego do Polski, kiedy papież trwał zatopiony w rozważaniu tajemnic Chrystusa, „był na klęczniku w kaplicy, a jakby był gdzieś indziej”.

Hierarcha podkreślił, że wprowadzenie Tajemnic Światła, a tym samym zwiększenie liczebności róż różańcowych z 15 do 20 osób, nie zamyka wdrażania w życie tego, do czego św. Jan Paweł II mobilizował nas w przywoływanym liście apostolskim. Najważniejsze jest wejście do szkoły Maryi, by uczyć się przy Niej przeżywania tajemnic z życia Jezusa. Chodzi o kontemplacyjne odmawianie różańca: spojrzenie na obrazek przedstawiający rozważaną tajemnicę, przeczytanie fragmentu Pisma Świętego o tym wydarzeniu, by dać Bogu możliwość, aby tym tekstem do nas przemówił, pozostanie w chwili ciszy na rozmyślaniu.

„Wtedy odmawiamy «Ojcze nasz» w przeświadczeniu, że zwracamy się z Jezusem do Boga Ojca” – mówił bp Czaja. Zachęcał, za podpowiedzią św. Jana Pawła II, by powrócić do wspominania tajemnicy po każdych słowach „błogosławiony owoc żywota twojego Jezus”, co pozwoli zatrzymać przy niej rozbiegane myśli, a także, by akcent padał na słowo „Jezus”.

Taki sposób odmawiania modlitwy różańcowej trwa dłużej, więc dlatego – jak zauważył biskup – rezygnujemy z niego. „To właściwie nas kompromituje w oczach Bożych. Na seriale mamy godzinę. Młody człowiek dziennie, co pokazują najnowsze badania, 4,5 godziny spędza w telefonie komórkowym. Czy my naprawdę myślimy o spotkaniu Boga, czy tylko chcemy spełnić obowiązek, czy my modlimy się na czas?” – pytał bp Czaja, zachęcając do przyjrzenia się jakości swojej modlitwy, żeby „tanio nie uspokajać swojego sumienia”, żeby pobożność nie była pustą i jałową.

U końca konferencji hierarcha zaapelował do członków Żywego Różańca, by w parafiach stawali się apostołami rozwoju modlitwy wspólnej i moderatorami odnowy przeżywania Dnia Pańskiego, a także włączyli się w dzieło realizacji Orędzia Fatimskiego.

Podczas pielgrzymki, którą zakończyła procesja różańcowa do ołtarza papieskiego, biskup opolski oficjalnie erygował Diecezjalne Biuro Fatimskie. Na jego czele stanęła s. Dolores Dorota Zok SSpS, którą w działaniach wspierać będzie pani Róża Wilczek. Ogłosił także, że nowym diecezjalnym moderatorem Żywego Różańca został ks. Tomasz Jałowy.

Anna Kwaśnicka

fot. Karina Grytz-Jurkowska / Gość Niedzielny

„Naszej modlitwie towarzyszy wyraźne, bo poparte nauczaniem Kościoła, a konkretnie Międzynarodowej Komisji Teologicznej, pełne nadziei przekonanie, że dusze zmarłych dzieci są w ręku Boga i dostępują zbawienia nie tylko na mocy chrztu z wody, ale także mocą chrztu pragnienia” – powiedział bp Waldemar Musioł podczas Mszy św. z okazji diecezjalnych obchodów Dnia Dziecka Utraconego, które 15 października odbyły się w Sanktuarium Matki Bożej w Raciborzu.

Modlitwą otoczone zostały dzieci zmarłe w czasie ciąży lub zaraz po urodzeniu, a także ich rodzice i bliscy. Bp Musioł przypomniał, że w tej modlitwie zebranym towarzyszy zarówno Matka Boża czczona w raciborskim sanktuarium, jak i wspominana 15 października św. Teresa od Jezusa.

Następnie, nawiązując do słów Pana Jezusa z odczytanej Ewangelii, podkreślił, że „utrata dziecka, bez względu na jej przyczynę, to ciężar, który trudno unieść samemu, trudno nawet unieść go razem z najbliższymi, dlatego warto go położyć przed Jezusem z nadzieją na Jego Boskie pokrzepienie”. Przywołał przy tym wizję św. Siostry Faustyny, która w „Dzienniczku” zapisała skierowane do niej słowa Pana Jezusa: „Dziś sprowadź Mi dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci, i zanurz je w miłosierdziu moim. Dusze te są najwięcej podobne do serca mojego, one krzepiły Mnie w gorzkiej konania męce; widziałem je jako ziemskich aniołów, które będą czuwać u moich ołtarzy, na nie zlewam całymi strumieniami łaski”.

„To przekonanie – mówił biskup – sprawia, że nasza modlitwa nie jest wołaniem rozpaczy, ale modlitwą zawierzenia i prawdziwej nadziei na ponowne spotkanie dziecka z rodzicami w Domu naszego Ojca.”

W dalszym rozważaniu hierarcha poruszył trzy kwestie: szacunku dla życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, prawa rodziców do pamięci i żałoby, a także powinności wspólnoty ludzi wierzących wobec tych, którzy stracili dziecko i przeżywają żałobę.

Skupiając się na pierwszej z powyższych kwestii, przypomniał, że godność, którą każdy człowiek otrzymał od Boga, nie podlega żadnemu stanowionemu prawu, żadnej subiektywnej decyzji jakiejkolwiek władzy, ani nie zaczyna się w jakimś ustalonym czasie rozwoju w łonie matki, ale „jest godnością od zawsze i na zawsze nadaną decyzją Boga przed założeniem świata”.

„W tej optyce, miarą i wartością ludzkiego życia nie jest liczba przeżytych na tym świecie dni, zgromadzonych osiągnięć czy wspólnych z innymi wspomnień. Człowiek nie musi zdążyć czegoś osiągnąć, żeby jego życie miało wartość. Potwierdzają to, choć boleśnie, uczucia rodziców, którzy dziecko stracili. Dziecko to ma często swoje imię, swoje miejsce w rodzinie, wyobrażoną przyszłość i ogromną część ich serca” – zaznaczył bp Musioł, podkreślając, że można za dzieckiem tęsknić, mimo że nie zdążyło się wziąć je w ramiona, a ból rodziców, którzy utracili swojego potomka, przynagla ludzi wierzących do tego, by odważniej wyrażać „tak” dla życia.

Ze słowami nadziei, że śmierć nie ma ostatniego słowa, biskup zwrócił się do rodziców, którzy utracili dziecko. Zachęcał ich do zaufania Jezusowi, który za nas umarł i zmartwychwstał, a także zapewnił, że mają prawo do żałoby i wspominania swojego dziecka, do płaczu w rocznicę jego urodzin i śmierci. „Droga Mamo! Drogi Tato! Nie musisz dziś udawać silnej czy silnego, nie musisz mierzyć swojej wiary tym, jak szybko zdołasz do Boga przyjść. Nic nie musisz. W Nim jednak zawsze możesz znaleźć ukojenie dla duszy” – mówił.

Przechodząc do wątku o powinnościach wspólnoty wierzących, zachęcał do dojrzałego okazywania solidarności tym, którzy cierpią po śmierci dziecka. Przestrzegał przed słowami, które pociechy nie niosą, a mogą być jak sól sypana na rany: „Widocznie tak miało być”, „Bóg tak chciał”, „Jeszcze będziecie mieć dzieci”. Przypomniał przy tym, że chrześcijańskie pocieszenie nie polega na znalezieniu wyjaśnienia każdej tragedii, ale na zapewnieniu, że jesteśmy z osobą przeżywającą ból. „Niech za tą deklaracją idą konkretne czyny: modlitwa, obecność, przytulenie, uronienie łzy, jako odpowiedź na przynaglenie św. Pawła z Listu do Rzymian: «Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach! (…) Nie uważajcie sami siebie za mądrych!»” – podpowiadał bp Musioł.

Po Eucharystii biskup dokonał poświęcenia bezimiennego grobu dziecka utraconego na Cmentarzu Jeruzalem w Raciborzu. „Ufam, że to miejsce będzie niemym wołaniem o szacunek dla życia ludzkiego. Ufam, że będzie miejscem solidarności i współodczuwania z rodzicami, którzy tęsknią za ponownym spotkaniem ze swoim dzieckiem” – powiedział bp Musioł.

Anna Kwaśnicka

fot. Karina Grytz-Jurkowska / Gość Niedzielny

W niedzielę 11 października ulicami Opola przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny, w tym roku przeżywany pod hasłem „Czas obronić małżeństwo. Czas ochronić życie” przeszedł ulicami Opola. W marszu wziął udział bp Waldemar Musioł.

Na rozpoczęcie wydarzenia na Placu św. Sebastiana bp Musioł nawiązał do Niedzieli Papieskiej i nauczania św. Jana Pawła II. Przypomniał encyklikę „Evangelium vitae” oraz papieskie nauczanie o świętości i nienaruszalności ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci. „To św. Janowi Pawłowi II zawdzięczamy przypomnienie, że rodzina jest podstawową drogą Kościoła, siłą człowieka i siłą narodu” – podkreślił.

Biskup zaznaczył, że uczestnicy marszu nie wychodzą na ulice przeciwko osobom o innych poglądach. „Nie maszerujmy przeciwko komukolwiek, bez względu na to, jaki światopogląd wyznaje. Wędrujmy radośnie, deklarując swoje przekonanie, że życie jest święte, rodzina jest sposobem przeżywania życia jako daru dla innych, a dobro młodego pokolenia jest dla nas szczególnie ważne” – mówił. Zachęcał jednocześnie, aby uczestnicy wydarzenia dawali świadectwo jako „uczniowie-misjonarze”, którzy uczą się od Chrystusa miłości i są gotowi publicznie wyrażać przywiązanie do chrześcijańskich wartości.

Szczególną uwagę bp Musioł zwrócił na odpowiedzialność dorosłych za młode pokolenie. „Ofiarujmy młodym jeszcze więcej czasu, jeszcze więcej miłości jako rodzice, wychowawcy i dziadkowie, bo gdzie, jak nie przy was, mają uczyć się życia i miłości” – apelował. Jak zaznaczył, troska ta wymaga wysiłku, ale jest to „walka nie przeciwko komukolwiek, ale walka o”.

Do tej myśli hierarcha powrócił także na zakończenie marszu na Placu Wolności. „Jeśli trzeba dzisiaj bronić małżeństwa i rodziny, to jest to bardziej walka o, a nie walka przeciw” – podkreślił. Zachęcał, aby orężem tej walki były wiara i osobiste świadectwo.  Biskup wskazał także na modlitwę jako drugi, obok świadectwa, sposób troski o życie i rodzinę. „Obok świadectwa niech będzie modlitwa. Niech nam w tej walce o świętość, a nie przeciwko komuś, każdego dnia towarzyszy” – podsumował. Wydarzenie zakończyła wspólna modlitwa „Ojcze nasz”.

Monika Chrzanowska

fot. Anna Kwaśnicka / Gość Niedzielny

„Nigdy nie można być uczniem, jeśli nie będzie się miało w sobie zapału misjonarza. Uczeń Jezusa i jego zaangażowanie misyjne są jak dwie strony tego samego medalu” – mówił bp Rudolf Pierskała podczas Mszy św. z okazji diecezjalnych obchodów Dnia Papieskiego, które 11 października odbyły się w parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Kędzierzynie-Koźlu (Sławięcicach).

Nawiązując do ewangelicznej przypowieści o uczcie, bp Pierskała wskazał, że jej obraz można odczytać jako zaproszenie do Eucharystii i wspólnoty Kościoła. „Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie” – przypomniał słowa z ewangelii według św. Mateusza, podkreślając misyjne zadanie każdego ochrzczonego.

„Misjonarz to ten, który idzie pierwszy. Nie czeka, aż ktoś do niego przyjdzie czy poprosi, żeby się odezwał. Dostępnym dla każdego ochrzczonego sposobem przekazywania Dobrej Nowiny jest świadectwo” – mówił. Hierarcha przywołał także słowa św. Jana Pawła II: „Człowiek współczesny bardziej wierzy świadkom aniżeli nauczycielom. Świadectwo życia chrześcijańskiego jest pierwszą i niezastąpioną formą misji”. Jak zaznaczył, świadectwo to wyraża się m.in. w trosce o potrzebujących, cierpiących, pokój, sprawiedliwość i godność człowieka. „Ludzie, patrząc na nasze życie, mają odkryć, kim jest Jezus, Syn Boży i nasz Zbawiciel” – podkreślił.

W homilii bp Pierskała wskazał również, że uczniostwo i misja są ze sobą nierozerwalnie związane. „Każdy z apostołów jest najpierw uczniem – towarzyszy Jezusowi, ale po to, aby być posłanym i głosić Dobrą Nowinę” – mówił. Przypominając nauczanie św. Jana Pawła II, wskazał trzy postawy stanowiące program ucznia-misjonarza: „poznać – pokochać – naśladować”.

Fundamentem takiego życia jest, jak podkreślił, osobista relacja z Chrystusem, rozwijana przez modlitwę, słowo Boże, sakramenty i wspólnotę Kościoła. „Poznać Jezusa to znaczy doświadczyć Jego miłości. Miłości aktualnej i aktywnej. Uczeń nie został pokochany jednorazowo, bo Bóg nie przestaje go kochać” – mówił. Odpowiedzią na tę miłość powinno być naśladowanie Chrystusa w codziennym życiu. „Naśladujemy Jezusa, kiedy kochamy drugiego miłością bezinteresowną i dajemy mu to, co mamy najcenniejsze – Dobrą Nowinę o tym, że Bóg jest Miłością” – zaznaczył.

Przykładem tak rozumianego uczniostwa i misji są również stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, którzy w ramach diecezjalnych obchodów Dnia Papieskiego zostali zaproszeni m.in. do parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Sławięcicach.

Na zakończenie bp Pierskała życzył młodym, by Chrystus wzniósł ich „na niezwykłe horyzonty entuzjazmu i radości, wiary i miłości oraz odwagi dawania świadectwa o Nim, bo On żyje i króluje”.

Monika Chrzanowska

fot. Szymon Adamski

Zgodnie z art. 8 ust. 1 Dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydanym przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r. (dalej: Dekret) informuję, że:

  1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Opolska z siedzibą przy ul. Książąt Opolskich 19 w Opolu, reprezentowana przez Biskupa Diecezjalnego Andrzeja Czaję;
  2. Kontakt do Inspektora ochrony danych w Diecezji Opolskiej to: tel. 77 454 38 37, e-mail: [email protected];
  3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu zapewnienia bezpieczeństwa usług, celu informacyjnym oraz pomiarów statystycznych;
  4. Przetwarzanie danych jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności, gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem;
  5. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Opolska oraz Redaktor Strony.
  6. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane do publicznej kościelnej osoby prawnej mającej siedzibę poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
  7. Pani/Pana dane osobowe z uwagi na nasz uzasadniony interes będziemy przetwarzać do czasu ewentualnego zgłoszenia przez Pana/Panią skutecznego sprzeciwu;
  8. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania zgodnie z Dekretem;
  9. Ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Kościelnego Inspektora Ochrony Danych (adres: Skwer kard. Stefana Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa, e-mail: [email protected]), gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy Dekretu;
    10. Przetwarzanie odbywa się w sposób zautomatyzowany, ale dane nie będą profilowane.